Chciałbym zidentyfikować i podłączyć transformator. Miał on poprzecinane przewody (tylko do kostki, uzwojenia nienaruszone), które przedłużyłem, i teraz nie jestem pewien gdzie jest "zero" wtórne.
Transformator powinien mieć napięcia po stronie wtórnej 6, 12, 24, 48, 110 i 0.
Styki pierwotne 230 i 0: 1,9Ω
Pomiar napięcia i oporności na stykach uzwojeń wtórnych wyszedł następująco:
1 z 2: 25,94V 0,1Ω
1 z 3: 6,42V 0,1Ω
1 z 4: 50,5V 0,3Ω
1 z 5: 117,6V 0,6Ω
1 z 6: 12,95V 0,1Ω
1 z przewodem N 164,4V
2 z 3: 19,62V 0,1Ω
2 z 4: 25,22V 0,2Ω
2 z 5: 91,1V 0,5Ω
2 z 6: 12,89V 0,1Ω
2 z N 143,6V
3 z 4: 43,7V 0,3Ω
3 z 5: 110,3V 0,6Ω
3 z 6: 6,4V 0,1Ω
3 z N 158,1V
4 z 5: 66,0V 0,4Ω
4 z 6: 37,80V 0,3Ω
4 z N 122,7V
5 z 6: 103,6V 0,6Ω
5 z N 69,3V
6 z N 153,3V
Po sprawdzeniu neonówką, wszystkie świecą średnio, tylko nr 5 bardzo słabo.
Z powyższych pomiarów wnioskuję, że nr 1 to "zero" wtórne. Pozostaje jeszcze kilka wątpliwości:
1. Czy odchyłki napięcia zmierzone ze stykiem nr 1 (około 5-8%) są dopuszczalne?
2. Czy to normalne, że rzeczywiste napięcia uzwojeń są tak wysokie, a pożądane napięcia 6, 12, 24 itd. są uzyskiwane przez różnicę potencjałów?
3. Czy to bezpieczne, że napięcie 24V, które potrzebuję w maszynie nie jest napięciem 24V i 0V tylko ~160V i ~140V?
4. Jaki prąd (ile amper) jest w stanie przenosić ten transformator przy pracy ciągłej? Ewentualnie jak to obliczyć?