Mam nowe okulary, zamiast koła widzę jajo. Człowiek przede mną jest niższy, ale za to rozciągnięty. Stare okulary miały -0,5 -0,75 i cylinder -0,25, ale nie pamiętam dokładnie które oko dokładnie jaką wadę miało. Jedynie wiem, że lewe ma astygmatyzm. Nowe mają -2,0 i -1,5 cyl -1 oś 20. Problem jest taki, że siedząc w aucie i patrząc na kierownicę jej prawa strona jest bliżej, a wszystko od prawej do lewej robi się dalej. Wszystko z bliska i daleka widzę wyraźnie, ale zniekształcone. Np idąc po prostej podłodze, widzę jak bym chodził po skosie, czyli prawa strona wyżej, a lewa niżej. Też idąc pod bardzo lekkie wzniesienie bardzo blisko jest podłoże, że wysoko podnoszę nogi jak pijany żul. Oczywiście byłem z tym faktem u okulisty i usłyszałem, że oczy muszą się przyzwyczaić, że wszystko jest krzywe. Na dodatek pani optyk chciała coś osiągnąć skrzywieniem okularów, że niby będę już normalnie widzieć i za żadne skarby świata nie potrafię ich już tak ładnie równo ustawić na twarzy i powoduje to dyskomfort.