Cześć!
Na wstępie zaznacze że nie jestem elektronikiem ale taki zupełnie zielony to też nie.
Mam problem z monitorem nie jest stary ma lekko ponad 5lat i nie jest używany non stop,ostatnimi czasy gdy już popracuje troszkę to tak dziwnie "strzela" jakby się wyłączał i włączał spowrotem to twa ułamek sekundy. a gdy potrzebuje zrobić restart systemu to monitor normalnie wyłącza się ale już nie włącza tylko coś w nim syczy potem przestaje a monitor nie odpala.
Oczywiście częstotliwość tych zdarzeń jest różna,czasami nie można sobie z tym poradzić a czasami nic się nie dzieje wszystko jest ok a monitor dziala jak nowy.
Znajomi twierdzą że to trafopowielacz?
Na wstępie zaznacze że nie jestem elektronikiem ale taki zupełnie zielony to też nie.
Mam problem z monitorem nie jest stary ma lekko ponad 5lat i nie jest używany non stop,ostatnimi czasy gdy już popracuje troszkę to tak dziwnie "strzela" jakby się wyłączał i włączał spowrotem to twa ułamek sekundy. a gdy potrzebuje zrobić restart systemu to monitor normalnie wyłącza się ale już nie włącza tylko coś w nim syczy potem przestaje a monitor nie odpala.
Oczywiście częstotliwość tych zdarzeń jest różna,czasami nie można sobie z tym poradzić a czasami nic się nie dzieje wszystko jest ok a monitor dziala jak nowy.
Znajomi twierdzą że to trafopowielacz?