Stacja parowa Rowenta Silence Steam DG8961 przekazała taki komunikat: po włączeniu, podczas grzania boilera wywalił zawór bezpieczeństwa, którym uszedł namiar pary. Po ostudzeniu wykręciłem zbieracz kamienia, był tam tylko szlam, zamiast klasycznych drobin. Wypłukałem całość. Beżowego osadu jeszcze nieco wypłynęło. Podłączyłem ponownie i okazało się, że para wylatuje non stop z żelazka. Zawór pary jej nie zamyka. Sprawdziłem ten zawór, podając napięcie. Działa. Czujnik temperatury i termostat na podgrzewaczu przewodzą. Przyciski w żelazku wywołują reakcję przekaźnika na płytce z elektroniką, ale nic poza tym. Płytka jest ok, nie ma żadnych widocznych śladów nadpaleń i uszkodzeń elementów. Co mogę przejrzeć i przetestować jeszcze raz i gdzie szukać winowajcy?