Dziś rozbierałem swoją maszynkę (płyta jak z załączonego zdjęcia)
u mnie uszkodzeniu uległ rezystor nr 8 = R47 załączający bramkę triaka, ale zanim do tego doszedłem
wymieniłem triaka na inny sugerując, że jest uszkodzony, bo miernik, jakim dysponuję, wykrywał go jako tranzystor.
Po wymianie na słabszy chyba 4 A i dojściu do tego, że uszkodzeniu padł opornik, który go załącza, maszynka ożyła (z żarówką zamiast silnika), na chwilę, ponieważ parametry triaka nie były identyczne i przy załączaniu próbnym uszkodziłem sobie układ sterujący, ale to już z braku higieny pracy

.
Z moich obserwacji:
Sama płyta zasilana jest z 230 V AC, silnik natomiast 110–230 V, 250 W DC.
Sterowany jest przez "zamazany" układ w obudowie SOP16 (producent postarał się, żeby nie było wiadomo, co to za scalak).
A robi się tak głównie z układami programowalnymi.
Sam scalak zasilany jest z 5 V, to też widać na płycie: punkty kontrolne GND, 5 V.
Ten scalak steruje tranzystorem Q1 (z opisem Y2, bipolarny PNP), który załącza przez opornik nr 8 = R47 triaka BTA12-600 (po drugiej stronie płytki, SCR1), oraz przyciskami R i F, przekaźnikami i piezo (piszczałką).
Odwrócenie obrotów silnika następuje poprzez załączenie przekaźników i, po przełączeniu, załączenie triaka odbywa się z czasową zwłoką, żeby nie spowodować nagłego zwrotu kierunku i tym samym dużego przeciążenia.
Załączenie 230 V na płytę powoduje jeden pisk; wciśnięcie przycisków również wywołuje sygnał.
Jeśli po włączeniu maszynka wydaje z siebie więcej dźwięków, to może uszkodzeniu uległ sam układ sterujący.
W momencie, gdy wciśnięty jest bieg R (wsteczny) lub F (normalny — do przodu), scalak załącza triaka w odstępie czasu.
Nie podpinałem oscyloskopu, żeby zobaczyć, czy używa do tego celu PWM-a, ale raczej nie. Do płynnego startu wykorzystali tu R 0,5 Ω, 2 W (trochę mało jak na taki silnik), bo wykazuje przebarwienia od temperatury.
BTA12 to 12 A triak. U mnie okazało się, że działa, jednak przyczyną było brak 230 V na mostku prostującym i nie wpadłem na to, że triak może być OK, a załączanie bramki triaka padło.
Układ scalony, serduszko układu, niestety działa już tylko połowicznie, bo załącza przekaźniki, gdy wcisnę F — od biegu normalnego — i trykają, mają się dobrze, ale sam scalak ma uszkodzone wyjście sterowania silnikiem, ponieważ jest zwarty do linii 5 V i ciągle ma stan wysoki. A do tego strasznie się grzeje, więc u mnie bez wiedzy, co to za scalak (pewnie programowalny), raczej już nic nie pomoże.
Szukam takiej płyty na wymianę; gdyby ktoś taką dysponował (nawet uszkodzoną), chętnie przygarnę.
Niemniej polecam sprawdzić grupę oporników:

Same diody (tu łatwo miernikiem sprawdzić).
Oraz, przy wyłączonej od zasilania płycie, sprawdzić oporność między 5 V i GND (u mnie po uszkodzeniu pokazuje blisko 20 omów) — dlatego się grzeje.
Opisz, jakie dźwięki maszynka wydaje: ile pików przy włączeniu i ile przy wciśnięciu przycisków.
Może jest szansa na uratowanie Twojej płyty.
Pozdrawiam