W kilkuletnim oknie balkonowym zaczęło mi mocno wiać od strony zawiasów w środkowej części (miejsce zaznaczone na obrazku). Poza tym wszystko słychać z ulicy. Klamka zamyka się do końca. Mimośrody w ryglach ustawione na maksymalny docisk. Wszystkie rygle (włącznie z tymi środkowymi) "załapują" i nie wyglądają na uszkodzone. Uszczelka też jest ok. Przy dociśnięciu ręką skrzydła przy zawiasie nieszczelność znika. Ale po zabraniu ręki wszystko wraca. Macie jakieś pomysły?