Onkyo TX-8050 wyłącza się po 3 sekundach. Pomocy!
Od czasu do czasu strzelał w głośnik. Teraz się nie włącza, tzn. na 3 sekundy i wyłącza. Powierzyłem końcówki i są wszystkie sprawne, ale na jednym kanale prawym napięcie 25 V zmierzone przez 3 sekundy na wszystkich nóżkach. Przelutowałem cały tor audio, bo może zimny lut, również SMD i gniazda przyłączeniowe, nie pomogło, aczkolwiek po którejś próbie, o dziwo, zaskoczył, pograł kilka minut, zrobiłem pomiary i wzorcowe na obu kanałach, poruszałem płytą, może coś przeoczyłem z zimnych lutów, ale nic, gra, aż tu nagle znowu się wyłączył. Znowu pomiary przez 3 sekundy i to samo. 25 V na obu tranzystorach prawego kanału, ręce opadają... Czy tranzystory mogą raz działać dobrze, raz źle? W sumie nie mają chłodzenia i od grzania płyta brązowa na obu kanałach, rezystory pomierzone ok, czy kondensator któryś może tak szwankować? Ale który, bo ciężko je w płycie pomierzyć. Drugie pytanie, czy stabilizatory 15 V mogą wpływać na takie zachowanie, jeden ma 15,2, drugi -14,7?
A może przekaźniki szwankują? Ale skąd by wbijały napięcie na MOSFETy, przez co działa system protect... Już nie wiem, gdzie szukać... Tranzystory pomierzone na płycie przebicia nie mają... Pewnie jak wstawię post, to znowu po którejś próbie się włączy i pogra kilka minut i to samo... pomocy
Od czasu do czasu strzelał w głośnik. Teraz się nie włącza, tzn. na 3 sekundy i wyłącza. Powierzyłem końcówki i są wszystkie sprawne, ale na jednym kanale prawym napięcie 25 V zmierzone przez 3 sekundy na wszystkich nóżkach. Przelutowałem cały tor audio, bo może zimny lut, również SMD i gniazda przyłączeniowe, nie pomogło, aczkolwiek po którejś próbie, o dziwo, zaskoczył, pograł kilka minut, zrobiłem pomiary i wzorcowe na obu kanałach, poruszałem płytą, może coś przeoczyłem z zimnych lutów, ale nic, gra, aż tu nagle znowu się wyłączył. Znowu pomiary przez 3 sekundy i to samo. 25 V na obu tranzystorach prawego kanału, ręce opadają... Czy tranzystory mogą raz działać dobrze, raz źle? W sumie nie mają chłodzenia i od grzania płyta brązowa na obu kanałach, rezystory pomierzone ok, czy kondensator któryś może tak szwankować? Ale który, bo ciężko je w płycie pomierzyć. Drugie pytanie, czy stabilizatory 15 V mogą wpływać na takie zachowanie, jeden ma 15,2, drugi -14,7?
A może przekaźniki szwankują? Ale skąd by wbijały napięcie na MOSFETy, przez co działa system protect... Już nie wiem, gdzie szukać... Tranzystory pomierzone na płycie przebicia nie mają... Pewnie jak wstawię post, to znowu po którejś próbie się włączy i pogra kilka minut i to samo... pomocy