Mała firma: 3 komputery stacjonarne połączone po kablu do jednego routera Hitron (dawniej UPC, teraz Play).
Na dwóch komputerach Windows 7 i tak na razie musi zostać (sterowanie urządzeniami, specjalistyczne oprogramowanie, które stabilnie działa na Win 7), na jednym Windows 10.
Win 10 widzi udostępnione foldery na pozostałych komputerach; jest problem w drugą stronę, ale to w tym momencie nie jest najważniejsze.
Komputery z Win 7 mają po 2 karty sieciowe - jedna do wzajemnej komunikacji, druga do komunikacji z urządzeniami, którymi sterują.
Na tych dwóch kompach z Win 7 pracuje jedna osoba, na Win 10 druga osoba i jest w innym pomieszczeniu. Win 10 służy głównie do obsługi biura.
Ponieważ często jest potrzeba wzajemnej wymiany plikami lub po prostu dostęp do wspólnej bazy plików, najprościej nam było podłączyć zewnętrzny dysk do jednego z komputerów na Win 7 i go udostępnić wszystkim. Tyle że to działa dość wolno i jest uciążliwe. Pracujemy często na plikach po kilkaset MB.
Mam stary komputer, w pełni sprawny, procesor Intel i3, 8 GB RAM, Win 7.
Zastanawiam się, czy nie byłoby sensowne zrobić z niego NAS, oczywiście kupując odpowiedni dysk lub dyski i przy okazji rozwiązać kilka kwestii - wspólny magazyn plików z dostępem dla wszystkich i tworzenie kopii zapasowych przez wszystkich podłączonych do sieci.
Patrząc na dotychczasowe "zajęcie" pojemności dysku "wspólnego" nie udało nam się zbliżyć do 1 TB w 7 lat, zakładam, że 1 dysk 2 TB lub 2 po 1 TB powinny wystarczyć zarówno na magazyn plików, jak i na kopie zapasowe.
Czy moje rozumowanie jest prawidłowe? Nie jestem specjalistą od sieci ani od IT, więc proszę o nie kopanie za mocno za naiwne pytania.
Na dwóch komputerach Windows 7 i tak na razie musi zostać (sterowanie urządzeniami, specjalistyczne oprogramowanie, które stabilnie działa na Win 7), na jednym Windows 10.
Win 10 widzi udostępnione foldery na pozostałych komputerach; jest problem w drugą stronę, ale to w tym momencie nie jest najważniejsze.
Komputery z Win 7 mają po 2 karty sieciowe - jedna do wzajemnej komunikacji, druga do komunikacji z urządzeniami, którymi sterują.
Na tych dwóch kompach z Win 7 pracuje jedna osoba, na Win 10 druga osoba i jest w innym pomieszczeniu. Win 10 służy głównie do obsługi biura.
Ponieważ często jest potrzeba wzajemnej wymiany plikami lub po prostu dostęp do wspólnej bazy plików, najprościej nam było podłączyć zewnętrzny dysk do jednego z komputerów na Win 7 i go udostępnić wszystkim. Tyle że to działa dość wolno i jest uciążliwe. Pracujemy często na plikach po kilkaset MB.
Mam stary komputer, w pełni sprawny, procesor Intel i3, 8 GB RAM, Win 7.
Zastanawiam się, czy nie byłoby sensowne zrobić z niego NAS, oczywiście kupując odpowiedni dysk lub dyski i przy okazji rozwiązać kilka kwestii - wspólny magazyn plików z dostępem dla wszystkich i tworzenie kopii zapasowych przez wszystkich podłączonych do sieci.
Patrząc na dotychczasowe "zajęcie" pojemności dysku "wspólnego" nie udało nam się zbliżyć do 1 TB w 7 lat, zakładam, że 1 dysk 2 TB lub 2 po 1 TB powinny wystarczyć zarówno na magazyn plików, jak i na kopie zapasowe.
Czy moje rozumowanie jest prawidłowe? Nie jestem specjalistą od sieci ani od IT, więc proszę o nie kopanie za mocno za naiwne pytania.