Mam hulajnogę Kukirin G2 Pro (starsza wersja, przebieg ok. 1060 km). Minęło 5 minut, odkąd przejechałem dosłownie 50 m po łące z sianem i tylne koło zaczęło się blokować – przy każdym obrocie w jednym punkcie jest duży opór i trzeba użyć siły, żeby je przekręcić. Poluzowałem klocki hamulcowe i nadal tak samo się działo; silnik działa normalnie. Co może być przyczyną? Czy to łożyska, czy coś wpadło do silnika? (Nie wiem, czy to przez to, że na łące jechałem, ale wolę napisać)
AI: Czy sprawdzałeś, czy coś nie wkręciło się w okolicach tylnego koła lub silnika (np. siano, sznurek, kamień)?
Sprawdzałem.
AI: Czy koło blokuje się również wtedy, gdy hulajnoga jest wyłączona i silnik jest całkowicie odłączony (np. po wypięciu przewodów silnika), czy tylko podczas pracy silnika?
Gdy hulajnoga jest wyłączona i kręcę koło ręką, to też się blokuje w ten sam sposób.
AI: Czy sprawdzałeś, czy coś nie wkręciło się w okolicach tylnego koła lub silnika (np. siano, sznurek, kamień)?
Sprawdzałem.
AI: Czy koło blokuje się również wtedy, gdy hulajnoga jest wyłączona i silnik jest całkowicie odłączony (np. po wypięciu przewodów silnika), czy tylko podczas pracy silnika?
Gdy hulajnoga jest wyłączona i kręcę koło ręką, to też się blokuje w ten sam sposób.