Głośnik Manta SPK5310Pro po roku nieużywania gra cicho, to znaczy, mimo volume na maks. i na telefonie i na głośniku realnie jest 1/3 głośności tego, co było kiedyś
Podbijając sztucznie bass equalizerem, ma moc taką jak kiedyś, nie krztusi się, nie charczy bardziej niż wcześniej (bo wiadomo, od Manty nie można zbyt wiele oczekiwać), co raczej zwiastuje, że z końcówką mocy nic się nie stało
Wydaje mi się, że to błąd softwarowy, ale mogę się mylić.
Na zasilaczu, akumulatorze i w każdym trybie, czyt. Bluetooth, radio i USB jest tak samo, natomiast aux ma zniekształcenia i jest jeszcze ciszej, jeśli ma to znaczenie
Próbowałem znaleźć całą płytkę gdzieś na AliExpress według kodów, które na niej były, ale jestem w tym zielony. Podam zdjęcie niżej
Podbijając sztucznie bass equalizerem, ma moc taką jak kiedyś, nie krztusi się, nie charczy bardziej niż wcześniej (bo wiadomo, od Manty nie można zbyt wiele oczekiwać), co raczej zwiastuje, że z końcówką mocy nic się nie stało
Wydaje mi się, że to błąd softwarowy, ale mogę się mylić.
Na zasilaczu, akumulatorze i w każdym trybie, czyt. Bluetooth, radio i USB jest tak samo, natomiast aux ma zniekształcenia i jest jeszcze ciszej, jeśli ma to znaczenie
Próbowałem znaleźć całą płytkę gdzieś na AliExpress według kodów, które na niej były, ale jestem w tym zielony. Podam zdjęcie niżej