logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Rozwiązano] Nagła utrata obrazu, zawiechy, stuttery przy obciążeniu i bez - nowa karta graficzna i zasilacz

Michal0z 08 Wrz 2025 12:13 372 8
  • #1 21656556
    Michal0z
    Poziom 8  
    Posty: 19
    Problem, jak opisany w temacie. Postaram się maksymalnie streścić, żeby było przejrzyście.

    Najpierw specyfikacja:

    Oryginalna:
    Gigabyte Z490 Gaming X AX v. 1.00 BIOS v. F3
    32GB Ram dual-channel (2x16 GB) DDR4 Crucial BL16G36C16U XMP profil 1
    Intel Core i9-10850K z customowym chłodzeniem (Noctua NH coś tam, nie pamiętam już, chłodzenie na dwa wentylatory)
    Gigabyte Nvidia RTX 3060Ti Windforce OC
    Modecom Volcano Gold 750W
    Dyski 3: Rozruchowy SSD Samsung EVO 1TB NVME i dwie, stare talerzówki

    2 monitory (jeden DP 1440x2560 oraz dodatkowy po HDMI 1080)
    Windows 10 64 bit
    żadnego własnego OC, wszystko tak, jak było z pudełka. tylko profil XMP na pamięci aktywny

    obudowa Lian Li Lancool II dwa wentylatory przód i jeden z tyłu

    Konfiguracja miała ogólnie ~4 lata. Duże czyszczenie było jakoś w maju robione, łącznie z wymianą pasty na procesorze (nie na karcie graficznej, wiem - niedopatrzenie to mało powiedziane).

    Nowa:
    Gigabyte Z490 Gaming X AX v. 1.00 BIOS v. F22
    32GB Ram dual-channel (2x16 GB) DDR4 Crucial BL16G36C16U XMP profil 1
    Intel Core i9-10850K z customowym chłodzeniem (Noctua NH coś tam, nie pamiętam już, chłodzenie na dwa wentylatory)
    Gigabyte Nvidia RTX 5070Ti Windforce OC
    BeQuiet Power Zone 2 1000W 80 plus platinum
    Dyski 3: Rozruchowy SSD Samsung EVO 1TB NVME i dwie, stare talerzówki

    2 monitory (jeden DP 1440x2560 oraz dodatkowy po HDMI 1080)
    Windows 10 64bit
    żadnego OC, wszystko tak, jak było z pudełka. tylko profil XMP na pamięci aktywny.

    obudowa Lian Li Lancool II dwa wentylatory przód i jeden z tyłu

    Preludium:

    W tamtym tygodniu, gdy oglądałem filmy na YT (nic innego się nie działo) - nagle, bez żadnego ostrzeżenia zniknął obraz a wentylatory karty zawyły na 100%. W tle nadal słyszałem odtwarzane wideo, więc jako taki, system się nie zawiesił. Po wymuszonym przyciskiem POWER restarcie, karta konsekwentnie nie wyświetlała żadnego obrazu. Płyta przechodziła POST z błędem VGA (dioda na płycie) i ładowała Windows, tyle, że go nie widziałem. Po przepięciu HDMI na wejście zintegrowane obraz się normalnie pojawił (na jednym monitorze).

    W związku z tym zacząłem szukać odpowiedzi - sama karta niby nie śmierdzi, nie wygląda na spaloną - ale jej nie rozbierałem, więc nie wiem. Samo złącze PCI też wygląda ok. Karta była dobrze zamocowana i przykręcona. Potwierdziliśmy później, że na 100% RTX 3060Ti nie wyświetla obrazu - była przełożona do innego komputera.

    W związku z tym, ponieważ kilka serwisów powiedziało mi, że nie spojrzą nawet na tę kartę i naprawianie tego nie ma sensu - musiałem coś kupić. To jeden z najgorszych momentów na kupowanie kart graficznych, ale jednak ostatecznie po dniu czytania, oglądania i porównywania zdecydowałem - przynajmniej będę miał upgrade na następne kilka lat - kupuję RTX 5070Ti. Za tym poszła też decyzja o wymianie zasilacza, bo nie miałem pewności, że to nie zasilacz uwalił 3060 + miał na styk zalecane do 5070 TDP. Więc kupiłem 1000W BeQuiet jw.

    Zamontowałem je, łącznie z podpórką pod RTX (tak solidnie, żeby karta nie ruszała się w ogóle) i wymianą przewodów zasilacza. Kartę podłączyłem tym fancy konektorem 600W z dodatkowymi pinami (za pomocą dostarczonego z zasilaczem przewodu, nie skorzystałem z przejściówki dołączonej do karty).

    Problem:

    Po włączeniu płyta przeszła POST bez błędów i kamień spadł mi z serca, jak zobaczyłem buzię w tęczu na monitorze głównym. Windows się zabootował z jakąś domyuślną konfiguracją, bez sterowników i z rozdzielczością jakieś 480x640. Poklikałem, żeby pobierać sterowniki do karty ze strony Nvidia i... w trakcie pobierania komputer się zawiesił - obraz znikł, wentylatory nieznacznie się rozkręciły i tylko przycisk POWER pozostał. Po restarcie pobrałem i zainstalowałem sterowniki, oba monitory wstały i niby było happy. Włączyłem Kingdom Come 2, żeby zobaczyć, czy coś się nie wysypie - i przez jakieś 5 minut biegałem po lesie i obozie koczowników bez najmniejszej ściny, więc sukces? No nie, bo już po wyłączeniu Kingdom Come, jak chciałem zamknąć Steam - zawiecha i kaplica. Tylko restart z przycisku. I tak do teraz (jakieś 4 dni) diagnozuję, próbuję, testuję i nie jestem w stanie złapać problemu za rogi.

    Generalnie rzecz wygląda następująco:

    Losowo od 10 do typowo godziny z groszami wszystko się zawiesza (obraz staje, dźwięk utyka, nic nie da się zrobić, wentylatory nieznacznie się rozkręcają). Rzadziej dochodziło do sytuacji, gdzie najpierw znikał obraz, ale w tle nadal system jeszcze kilka sekund działał, zanim też się zawiesił. Raz windows sam się zrestartował. Nie ma znaczenia, czy jest obciążenie grą, filmem, czy jego kompletny brak (choć obciążenie zwykle przyspiesza proces, ale nie zawsze). Raz zawiesił się na pobieraniu programu MSI Afterburner, raz na zamykaniu steam, raz bez kompletnie niczego a raz podczas gamingu. A innym razem na filmie z YT.

    Najpierw w trybie awaryjnym użyłem DDU i wyczyściłem sterowniki graficzne, następnie pozwoliłem w normalnym trybie Windowsowi zainstalować sterowniki samodzielnie. To zdawało się pomóc - przez trochę ponad dwie godziny grałem w World Of Tanks bez żadnego problemu. Zdawanie się zakończyło, gdy w jednej z kolejnych bitew zaczęły się chrupania i stuttery, klatki szalały od 240 do 20 - 30, aż po jakiejś może minucie zawiecha. Po tym grałem nadal przez kolejne 40 minut bez problemu aż do zawiechy bez żadnego ostrzeżenia. Potem grałem znów przez kolejne 30 minut, a wtedy obraz zniknął najpierw, a potem system się zawiesił. Po tym stwierdziłem, że sprawdzę, czy to nie jakieś termiczne i obciążeniowe sprawy - więc włączyłem Worms Armageddon, które absolutnie wynudziły nowoczesny PC build - działały jakieś 45 minut i znów zawiecha. Po tym chciałem tylko popatrzeć w logi, które zapisał HWiNFO (włączyłem zapis logów z czujników w tle) - ale przy przeglądaniu pliku po jakiś - 5 -10 minutach od włączenia znów się zawiesił. To była Sobota, północ - zostawiłem to w spokoju do rana.

    W Niedzielę rano zagrałem dwie bitwy w Wot, zanim się zawiesiło (ale nie w bitwie, tylko w garażu). No i zacząłem testować różne rzeczy. Oto testy, ich wyniki i moje ustalenia:

    - w panelu sterowania nVidia przestawiłem zarządzanie energią na [preferuj maksymalną wydajność] - nic to nie dało.
    - w BIOSIE zmieniłem konfigurację złącza PCIe z [AUTO] na [GEN 3] - nic

    - przeglądałem logi z HWiNFO - czy spadają jakieś napięcia, czy pojawiają się jakieś anomalie termalne - nic (przynajmniej nic, co bym wypatrzył od razu/ zostało zalogowane/ jest istotne, a ja o tym nie wiem).
    - w HWiNfo znalazłem natomiast inne rzeczy, które nie do końca wydają się mi normalne:
    - W sekcji GPU przy boolowskich parametrach [czy osiągnięto granicę wydajności / limit mocy] pojawia się kalejdoskop [NIE] i [TAK].
    - W sekcji GPU pod [PCIe Error Counters] występują błędy w dużych ilościach i bardzo szybko się naliczają. Są to błedy [Received Error counters, Recovery Count, NAK's i jeszcze jeden, ale nie pamiętam, jak się nazywa (bezpośrednio pod NAKami na liście)] - idą w setki, tysiące a ten ostatni w dziesiątki tysięcy. Przy obciążeniu wideo z YT / grą naliczają się jak szalone w kilkanaście/kilkadziesiąt wystąpień na sekundę ale przy pulpicie albo odtwarzaniu wideo z dysku już mniej lub w ogóle się nie naliczają;

    - sprawdzane były wszystkie MOLEXy i inne złącza na płycie - nowa karta jest dobrze osadzona w PCIe, przykręcona tak, że się szybciej wszystko wokół niej rozpadnie; złącza są dociśnięte i nie ruszają się, żaden przewód nie jest uszkodzony;

    - w windowsowym dzienniku zdarzeń nie ma nic, poza krytycznym Kernel-Power "komputer uruchomił się po nagłym wyłączeniu bla bla bla" - żadnego błędu sterownika, czy innego;
    - brak jest plików DUMP (jest tylko jeden, z wtedy, jak raz windows sam się zrestartował - przyznam, że nie zaglądałem jeszcze do niego);

    - założyliśmy dodatkowy przewód zasilania do procesora (był podłączony tylko ATX 12V 2x4, dopięliśmy też konektor ATX 12V 2x2) - nie wydaje się to mieć większego znaczenia;

    - zaktualizowałem BIOS do najnowszego dostępnego (F22 z czerwca 2023) - to jakby coś zmieniło - bo teraz dużo częściej pojawiają się zacinki / stuttery przy odtwarzaniu wideo z YT / grze - najczęściej poprzedzają zawiechę. Poza tym samo zawieszenie też jest inne - znacznie częściej najpierw znika obraz a dopiero potem zawiesza się system.

    - spróbowałem użyć MSI Afterburner do ograniczenia mocy na kartę (kolega miał też problem z losowymi restartami i stąd mi polecał, choć on miał to raz na kilka miesięcy pod obciążeniem) - ustawiłem Ograniczenie mocy na 90% i znów - rekordowe dwie godziny i 38 minut nic się nie działo i zawiecha. Przywróciłem na powrót 100%.

    - obecnie mam stuttery i ścinki przy dowolnym obciążeniu lub jego braku, losowo - przez jakiś czas jest ok, potem się jąka, jeśli np. w tym czasie zapauzuję wideo, to po chwili się ogarnia i znów chwilę działa ok, ale nie koniecznie mogę tak w nieskończoność, bo w końcu się zawiesi i bez czkawki. Oprócz tego mam też klipowanie na dźwięku (charakterystyczne "trzaski" i robotyczny dźwięk) a nawet problemy z urządzeniami USB - dosłownie zacina się / wyłącza klawiatura i mysz (w momencie występnienia jąkawki - ale tę można też wywołać poruszając kursorem nad filmem w przeglądarce). Full screen wydaje się bardziej potęgować objawy, ale te występują też poza nim. Ale np. w Wota grałem i mimo stutterów i wyłączania się klawiatury i myszy normalnie działa i ze 20 minut grałem bez problemu. A potem zawiesiło się na filmie na YT.

    - sterowników chipsetów i innych "płytowych" jeszcze nie ruszałem, bo gigabyte nie umie w te rzeczy i są w cały świat pomieszane różne wersje na stronie.

    Pytania

    Czy ktoś ma pomysł, co może być jeszcze przyczyną? Jakiś nieinwazyjny test mogę jeszcze wykonać, zanim zacznę wyciągać komponenty, przekładać, lub reinstalować wszystko, łącznie z systemem?

    Jak dla mnie, to wygląda bardzo, jak płyta główna - złącze PCIe lub sekcja zasilania. Nie ma błędów sterownika (a przynajmniej windows ich nie raportuje), zawiechy dzieją się losowo, także bez obciążenia, nie ma żadnych reprodukowalnych konsekwentnie przesłanek do zawiechy - wystarczy poczekać lub włączyć wideo / grę i poczekać. Nalicza te błędy PCIe w zawrotnym tempie i ilościach, najpierw znika obraz (teraz, wcześniej działo się tak rzadziej)... Czy jakkolwiek dobrze rozumuję?

    Pytanie też, co było pierwsze - jako czy kura? Czy kogut?
    Czy to strzeliła 3060 i pyknęła też płytę, czy to płyta pyknęła 3060? Czy to w ogóle nie związane i 3060 sobie umarła a teraz mam problem jakiś inny? Jak czytałem, to pewne "niedopasowanie" karty do płyty (chociażby generacja PCIe) jest problematyczne w kilku górnych % wydajności, ale generalnie powinno to bez problemu działać ze sobą.

    Bardzo proszę o pomoc/ rady /sugestie. Bo na tym etapie zastanawiam się nad nową płytą główną.

    Jak wrócę popołudniu, to mogę wrzucić screeny i logi z HWiNFO, jeśli to pomoże.
  • #2 21656843
    k45i89o98j66
    Poziom 39  
    Posty: 4664
    Pomógł: 524
    Ocena: 968
    Odłącz na początek "stare talerzówki "

    Dodano po 4 [minuty]:

    najnowszy bios [F24a]
    Gigabyte Z490 Gaming X AX v. 1.00 BIOS

    Obsługiwany Intel Core i9-10850K 3.60GHz 20MB Intel® UHD Graphics 630 Intel® UHD Graphics 630 Comet Lake 14nm Q0 125W 100 F3

    Dodano po 2 [minuty]:

    podmień grafikę potem zasilacz
  • #3 21657038
    Michal0z
    Poziom 8  
    Posty: 19
    k45i89o98j66 napisał:
    podmień grafikę potem zasilacz

    Oba te elementy są nowe... nie mają jeszcze tygodnia...

    ------------

    Wrzucam logi z HWiNFO oraz Windowsowego dumpa z dzisiaj (udało mu się najwyraźniej to zrobić).

    W międzyczasie zaktualizowałem też sterowniki chipsetu itd. oraz włączyłem w BIOS dekodowanie 4G i resizable BAR, co w bardzo podobnym temacie, jak czytałem, miało być rozwiązaniem - otóż nie było... poza tym, że komputer działał nieprzerwanie jakieś 4,5 godziny.

    Dowiedziałem się też, że generalnie sterowniki NVIDIA są coraz gorsze i powodują przeróżne problemy, co trochę daje mi nadzieję, że nie będę musiał wymieniać płyty głównej oraz CPU pod nową kartę (już chyba wolałbym ją oddać i kupić to samo, co miałem, niż wymieniać resztę).
    W tym dumpie zresztą jest zawarty nvlddmkm jako fail module.
    Załączniki:
    • dump.zip (613.2 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • test2 wot.CSV (12.34 MB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • test 4 mix.CSV (26.75 MB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • test6 bios update - stutters.CSV (6.69 MB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #4 21657140
    Michal0z
    Poziom 8  
    Posty: 19
    >>21657038 Znalazłem jeszcze monitor niezawodności w Windows (nawet nie wiedziałem, że takie coś istnieje), wrzucam log.
    Załączniki:
    • historia niezawodności 08.09.2025.zip (9.86 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #5 21658639
    Michal0z
    Poziom 8  
    Posty: 19
    Próbowałem jeszcze kilku rzeczy i nic nie działało. W końcu zdecydowałem się oddać komputer do serwisu, ale najpierw chciałem zabezpieczyć swoje dane, więc nie zrobiłem tego jeszcze.

    W tzw. międzyczasie napisałem też post na forum tomshardware.

    https://forums.tomshardware.com/threads/compu...isplay-new-psu-and-gpu.3885980/#post-23536240

    Otrzymałem tam szybko odpowiedź (i dużo lepszą niż tu).

    Wykonałem test w trybie awaryjnym, ale dziwnie wyszło - oryginalnie miałem wejść w tryb awaryjny z siecią, ale ten nie działał - Windows bootował się tylko trochę i wczytywał się w nieskończoność na pasku zadań. Za to tryb awaryjny bez sieci działał bez problemu. I stabilnie, bez zawieszek i czkawki.

    Wczoraj zobaczyłem też film JayzTwoCents o dziwnych stutterach w grach i co było ich powodem - https://youtu.be/YWTZkB9rVU0?si=rUcohcJ5KYKe7rGI

    Więc włączyłem boot diagnostyczny - bez dźwięku, bez sieci - tylko podstawowe usługi.

    W tym trybie trochę pograłem, przeglądałem pliki, przesuwałem okna i generalnie czekałem na freeze. I przez 3 godziny się nie doczekałem.

    HWiNFO pokazywał tylko kilkadziesiąt błędów Recovery na PCI - brak pozostałych, nic nie naliczało się tysiącami na minutę.

    Dzisiaj od rana chodzi w trybie normalnym ze wszystkim - najpierw przetestowałem wideo na YouTube na Wi‑Fi - stuttery, zawieszki, USB się wyłączało, błędów PCI jak mrówki.
    Wyłączyłem adapter Wi‑Fi w Menedżerze urządzeń, włączyłem Ethernet (mam podłączony extender Wi‑Fi jako awaryjną kartę sieciową).
    Od ponad dwóch godzin wszystko działa - grałem, przeglądałem Internet, oglądałem YouTube - zero micro- i macro-ścinek, USB działa normalnie, wydaje się, że wszystko jest dużo stabilniejsze.

    Ale to jeszcze nie koniec - Potestuję to cały dzień, pogram w coś bardziej wymagającego oraz w WOT, bo na tym się też wywalało wcześniej - zobaczę, czy faktycznie teraz jest lepiej.

    Jako opcję awaryjną mam zawiezienie PC do serwisu - zgodzili się nawet rzucić okiem na martwą kartę 3060 - przynajmniej żeby powiedzieć, co jest uprane i może też dlaczego. Myślę, że zasilacz Modecom też bym im zawiózł.
  • #6 21686744
    Michal0z
    Poziom 8  
    Posty: 19
    WOT się przycinał, input lagował, nie działał lub utykał na ostatniej komendzie. Generalnie gra ładowała mułowato i tekstury wskakiwały przez pół bitwy. Może to sprawy lagowe (sieć na extenderze jest dziko niestabilna), bo jako takie pozostałe pojazdy wydawały się nie przycinać. Oraz tego, że WOT akurat ładuje się z talerzówki. Ale temperatury na CPU, rzędu 85–87°C, to już nie sprawa sieciowa.

    Kingdom Come 2 (z SSD NVMe) – 60–80 fps, żadnych przycięć, lagów, freezów, input loss. Tylko termalki.

    Mniejsze gry niezależne – spoko sprawa, bez problemu. To samo YT, sieć czy pulpit.

    Tak czy siak – zawiozłem PC do profesjonalnego serwisu. Oni zrobią testy wszystkiego dużo lepiej i szybciej niż ja, wymienią pastę CPU, sprawdzą, co się stało z 3060, może przeinstalują system i powiedzą mi, co jest sprawne, co do wymiany (jeśli coś w ogóle), i skonfigurują mi wszystko, żebym miał pewność, że działa. A w razie czego powinienem mieć jeszcze ze trzy dni na decyzję – czy oddaję bez podania przyczyny to, co już kupiłem, czy dokupuję MOBO, CPU względnie RAM i mam nową platformę (i Święty spokój).
  • #7 21693401
    Michal0z
    Poziom 8  
    Posty: 19
    Elektroda i forumowicze tu raczej mnie zawiedli, ale Tomshardware okazał się pomocny.

    Tak czy inaczej, jeśli ktoś jest zainteresowany pełną historią i wszystkimi szczegółami, rzucam linkiem do mojego postu na w.w. forum (angielski).

    A tutaj krótkie podsumowanie:

    ⨀ Komputer poszedł do serwisu w środę, w piątek już wrócił;
    ⨀ Serwis stwierdził, że dysk NVMe (Samsung EVO 1TB coś tam, nie pamiętam już modelu) miał od kija bad sectorów i prawdopodobnie przypiekał się od karty graficznej, która rezydowała bezpośrednio nad nim;
    ⨀ Wzięli dysk swój - zrobili na nim system i testowali setup benchmarkami i stress-testami;
    ⨀ Wszystko było stabilne, jedynie temperatury na CPU ich martwiły (100 °C na rdzeniach);
    ⨀ Za moją decyzją: wymienili dysk (kupiłem go od nich - Kingston) i założyli go do dolnego slotu M.2, wymienili pastę na CPU oraz sami zdecydowali się dodać dodatkowy wentylator nad CPU, żeby wyciągał gorąc z obudowy;
    ⨀ Temperatury spadły, ale nadal były wysokie (85 °C);
    ⨀ Starą kartę tylko podłączyli i potwierdzili, że nie produkuje obrazu - dlaczego? ¯_(ツ)_/¯;
    ⨀ Zasilacza Modecom, który im również zawiozłem, nie testowali w ogóle "bo kupiłem nowy i testowanie starego nie ma sensu";
    ⨀ Całość kosztowała 350 zł dysk 50 zł instalacja systemu 350 zł robota 50 zł napiwku ode mnie = 800 zł (brutto);
    ⨀ Gdy w piątek wieczorem odebrałem komputer, to po włączeniu nie było jednego z dysków talerzowych - okazało się, że dolny slot M.2 dzieli linię PCIe z wejściami SATA 5 i 6 - więc wyłącza je - rozwiązanie to przepiąć dysk w pozostałe wejścia SATA;
    ⨀ Zrobiłem w piątek tylko jakieś podstawowe konfiguracje ustawień Windows, pobrałem kilka instalek do programów, które używam (ale ich nie instalowałem nawet), zmieniłem schematy kolorów i takie tam;
    ⨀ Przez weekend byłem zajęty i nic nie robiłem z komputerem;
    ⨀ W poniedziałek trochę pograłem w niewymagające indyki - zauważyłem, że występują drobne zawieszenia/przerwania w sterowaniu (klawiatura/mysz), ale sądziłem, że to po prostu natura gry;
    ⨀ Potem oglądałem YT - zauważyłem znajome audio-clippingi i artefakty przy starcie video - co mnie zaniepokoiło;
    ⨀ Oglądałem ok. 1,5 godziny - potem zapauzowałem, żeby zrobić jedzenie - jak wróciłem, komputer był zawieszony w taki sam sposób, jak wcześniej - bez obrazu, lekko rozkręcone wiatraki i brak reakcji na nic;
    ⨀ Po restarcie sprawdziłem dziennik zdarzeń, plik DUMP i WHEA - każde z narzędzi raportowało inny problem (WHEA - krytyczny błąd sprzętowy, DUMP - sterownik graficzny, dziennik zdarzeń - kernel oraz Netwtw10);
    ⨀ W dzienniku zdarzeń znalazłem sporo błędów "Netwtw10 6062 - LSO was triggered" - jest to błąd sterownika adaptera sieciowego przy transferze większej ilości danych z/do sieci;
    ⨀ Zadzwoniłem do serwisu - nie byli super pomocni ani skorzy do "przyjęcia reklamacji", ale dali kilka wskazówek testów (o których też pomyślałem - odłączenie peryferiów, wyłączanie sterowników rzeczy itp.);
    ⨀ Pierwszym, co postanowiłem zrobić, to wyłączenie adaptera Wi-Fi i włączenie ETHERNET (mam tam podłączony extender Wi-Fi, jako awaryjną sieć [kiedyś miałem problem z sygnałem wi-fi]) - ponieważ już wcześniej to było dla mnie podejrzane "Netwtw10 6062 - LSO was triggered" zawiesił się znów na odtwarzaniu (a nawet zapauzowaniu) z YT;
    ⨀ Jak na razie we wtorek odtwarzałem tylko YT przez jakieś 5 godzin bez żadnych problemów i objawów;
    ⨀ Dalsze testy potrzebne - mam zamiar również wrzucić jakieś cięższe gry, żeby zobaczyć, czy wszystko pozostaje stabilne;
    ⨀ Dalsze pomysły i sugestie są oczywiście mile widziane;
  • #8 21706382
    Michal0z
    Poziom 8  
    Posty: 19
    Ostatni post - czyli rozwiązanie problemu.

    Testowałem tydzień na extenderze po Ethernecie - oprócz tego, że stabilność i jakość sygnału ssie ogóra, to nic się nie zawiesza, nie ma żadnych problemów.

    Zaktualizowałem Windowsa do 11 (niestety, ale i tak kiedyś byłoby to trzeba zrobić), debloatowałem go skryptem i powywalałem AI-śmieci, recalle i inne microsoftowe babole.

    Wykonałem próbę wskrzeszenia adaptera Wi-Fi, jak pisał @Aeacus z forum tomshardware - czyli usunąłem urządzenie wraz ze sterownikiem w Menedżerze urządzeń i zrestartowałem komputer, żeby wymusić na Windowsie instalację własnego sterownika. To dało pewną nadzieję - na jakiś dzień - potem się znów zawiesiło.

    Ostatecznie zamówiłem nową sieciówkę (TP-Link Archer TX3000E).

    Wreszcie - zainstalowałem i pograłem w cięższe gry - Silent Hill f oraz KDC2. Obie są stabilne, bez zawieszeń ani problemów, chodzą w niezłych FPS-ach na "ultra". Temperatury rdzenia dobijają szczytowo do ~75°C, choć raczej siedzą przez większość czasu w przedziale 50-60°C. Więc to jest akceptowalne.

    Zapewne w ciągu roku, dwóch powymieniam również resztę układów i może nawet pójdzie już woda na chłodzenie CPU.

    Dzięki za zainteresowanie oraz jego brak również, temat rozwiązany, zamykam.
  • #9 21706384
    Michal0z
    Poziom 8  
    Posty: 19
    Komputer oddany do serwisu, przeinstalowany system, ostatecznie winny jest sterownik/hardware od karty sieciowej Wi‑Fi na płycie głównej. Zamówiona nowa karta sieciowa.

Podsumowanie tematu

✨ Problem dotyczył nagłej utraty obrazu, zawieszek i stutterów zarówno pod obciążeniem, jak i bez, po wymianie karty graficznej i zasilacza. Konfiguracja bazowała na płycie Gigabyte Z490 Gaming X AX, procesorze Intel Core i9-10850K, 32 GB RAM DDR4 Crucial, karcie Gigabyte Nvidia RTX 3060Ti Windforce OC oraz zasilaczu Modecom Volcano Gold 750W. Po aktualizacji BIOS do wersji F22 i sterowników, włączeniu funkcji 4G Decoding i Resizable BAR problem nie ustąpił. Testy w trybie awaryjnym bez sieci wykazały stabilność, co wskazywało na możliwy problem ze sterownikami lub sprzętem sieciowym. Po konsultacji na forum tomshardware i oddaniu komputera do serwisu stwierdzono uszkodzenie dysku NVMe Samsung EVO 1TB z bad sectorami oraz wysokie temperatury CPU (do 100°C). Dysk został wymieniony na Kingston, pasta termoprzewodząca na CPU została zmieniona, dodano dodatkowy wentylator. Po aktualizacji systemu do Windows 11 i wymianie karty sieciowej Wi-Fi (TP-Link Archer TX3000E) problem ustąpił, a gry działały stabilnie bez zawieszeń i spadków wydajności. Ostatecznie winowajcą okazał się sterownik lub sprzęt karty sieciowej Wi-Fi na płycie głównej.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA