Cześć!
Słuchajcie mam taki dylemat odnośnie zasilaczy. Jako, że używam na co dzień zwykłego chińskiego zasilaczyka 0-30V symetrycznego, którego kupiłem jakiś czas temu po taniości. No ale on trochę mnie denerwuje bo ma za niskie napięcie. Czasem potrzebuję uruchomić do testów jakąś końcówkę mocy no i nie da rady. Poza tym enkoder zaczyna wariować. Pomyślałem więc że kupię coś solidnego. I znalazłem takie zasilacze PHILIPS PE 1648:
https://allegro.pl/oferta/zasilacz-philips-pe-1648-d4225-17332994086
https://allegro.pl/oferta/zasilacz-philips-pe-1648-d4218-17332135669
Na początku myślałem tylko o jednym. Oba są uszkodzone, ale myślę że z uruchomieniem i odnowieniem nie będę miał problemu. Tylko jak przyjrzałem się co to za zasilacz, to on nie jest symetryczny. Więc od razu przyszło mi na myśl, czy by nie kupić obu i tak skonfigurować, żebym miał dodatnie i ujemne. Tylko, że ja nigdy takich rzeczy nie robiłem. Zwykle korzystałem z zasilaczy, gdzie normalnie transformator miał środkowy odczep itd. No i tu takie pytanie do was, czy w ogóle się da tak zrobić z tym modelem. On ma trzy zaciski, ale podłącza się do + i -. Jest też GND, ale to uziemienie jest. W ogóle to chyba jakiś zasilacz przemysłowy. Doczytałem, że można je łączyć szeregowo i równolegle, żeby zwiększyć prąd, czy napięcie, czego ja nie potrzebuję. I tu też gdybym je kupił, to pewnie podparłbym się waszą wiedzą, żeby go dobrze skonfigurować na zworkach w tryb pracy pojedynczej, bo na zdjęciach widzę, że na szynie są poucinane zworki, co też sugeruje mi, że może oba pracowały gdzieś wspólnie jako master/slave. Co o tym wszystkim myślicie? Jak dla mnie to kawałek zasilacza. No i dosyć tanio. Porównywałem z cenami na ebay i są trochę wyższe. Dokumentację dołączam w załączniku. Z góry dzięki!
Słuchajcie mam taki dylemat odnośnie zasilaczy. Jako, że używam na co dzień zwykłego chińskiego zasilaczyka 0-30V symetrycznego, którego kupiłem jakiś czas temu po taniości. No ale on trochę mnie denerwuje bo ma za niskie napięcie. Czasem potrzebuję uruchomić do testów jakąś końcówkę mocy no i nie da rady. Poza tym enkoder zaczyna wariować. Pomyślałem więc że kupię coś solidnego. I znalazłem takie zasilacze PHILIPS PE 1648:
https://allegro.pl/oferta/zasilacz-philips-pe-1648-d4225-17332994086
https://allegro.pl/oferta/zasilacz-philips-pe-1648-d4218-17332135669
Na początku myślałem tylko o jednym. Oba są uszkodzone, ale myślę że z uruchomieniem i odnowieniem nie będę miał problemu. Tylko jak przyjrzałem się co to za zasilacz, to on nie jest symetryczny. Więc od razu przyszło mi na myśl, czy by nie kupić obu i tak skonfigurować, żebym miał dodatnie i ujemne. Tylko, że ja nigdy takich rzeczy nie robiłem. Zwykle korzystałem z zasilaczy, gdzie normalnie transformator miał środkowy odczep itd. No i tu takie pytanie do was, czy w ogóle się da tak zrobić z tym modelem. On ma trzy zaciski, ale podłącza się do + i -. Jest też GND, ale to uziemienie jest. W ogóle to chyba jakiś zasilacz przemysłowy. Doczytałem, że można je łączyć szeregowo i równolegle, żeby zwiększyć prąd, czy napięcie, czego ja nie potrzebuję. I tu też gdybym je kupił, to pewnie podparłbym się waszą wiedzą, żeby go dobrze skonfigurować na zworkach w tryb pracy pojedynczej, bo na zdjęciach widzę, że na szynie są poucinane zworki, co też sugeruje mi, że może oba pracowały gdzieś wspólnie jako master/slave. Co o tym wszystkim myślicie? Jak dla mnie to kawałek zasilacza. No i dosyć tanio. Porównywałem z cenami na ebay i są trochę wyższe. Dokumentację dołączam w załączniku. Z góry dzięki!