Sharp 40BF5E padła wizja, działa dźwięk, pilot reaguje. Ale nic nie widać na ekranie (ani obrazu, ani menu). Sygnał po koncentryku z kablówki.
Przy starcie telewizora na moment (ale bardzo krótko pokazuje się logo Sharp). Jak się naciśnie jeden z przycisków pilota, to na ułamek sekundy pokazuje się obraz TV i wygląda prawidłowo. Co kilkanaście sekund można to powtarzać i mieć "efekt stroboskopu"
Co zrobiłem:
1. Gdy wystąpiła awaria, sprawdziłem baterie od pilota, niestety były wylane, wyciągnąłem, oczyściłem, wymieniłem baterie.
Rozebrałem pilota, przeczyściłem wacikiem płytkę i gumki. Nic nie pomogło.
2. Sprawdziłem kilka aplikacji do pilotów na telefon z IR, żaden nie pasował (aplikacja testowała np. opcję włączenia/wyłączenia telewizora na wiele sposobów/kodów)
Podejrzewałem, że pilot przez to wylanie non stop ma "wciśnięty" jakiś przycisk. Ale nie udało się zdiagnozować. Szybkie włączenie pilotem TV i zabranie go z pokoju /zakrycie diody. Nic nie zmienia.
3. Zmiana źródła (w ciemno) nic nie daje, podłączałem laptopa pod HDMI. Chciałem wykluczyć ewentualny problem z kablówką.
Co robić?
1. Czy ma sens kupno nowego pilota, aby wykluczyć, że to wina pilota (który być może non stop wysyła jakieś polecenia)?
2. Co może być uszkodzone? Czy może to być jakaś w miarę prosta usterka typu kondensatory w zasilaniu podświetlenia? Zimne luty?
Czy jednak wygląda to na głębszą sprawę i raczej PSZOK? Bo sam telewizor raczej kiepskiej jakości i skończył dokładnie 5 lat i 10 dni, gdy pojawiła się awaria.
Pozdrawiam
AI: Czy po zgaśnięciu obrazu ekran jest całkowicie czarny (brak podświetlenia), czy jednak widać, że matryca jest podświetlona, tylko nie wyświetla obrazu/menu?
całkowicie czarny.
AI: Czy próbowałeś podświetlić ekran latarką po zgaśnięciu obrazu - czy wtedy widać zarysy obrazu lub menu na matrycy?
Po oświetleniu latarką (może robię to źle) nic nie widać.
Przy starcie telewizora na moment (ale bardzo krótko pokazuje się logo Sharp). Jak się naciśnie jeden z przycisków pilota, to na ułamek sekundy pokazuje się obraz TV i wygląda prawidłowo. Co kilkanaście sekund można to powtarzać i mieć "efekt stroboskopu"
Co zrobiłem:
1. Gdy wystąpiła awaria, sprawdziłem baterie od pilota, niestety były wylane, wyciągnąłem, oczyściłem, wymieniłem baterie.
Rozebrałem pilota, przeczyściłem wacikiem płytkę i gumki. Nic nie pomogło.
2. Sprawdziłem kilka aplikacji do pilotów na telefon z IR, żaden nie pasował (aplikacja testowała np. opcję włączenia/wyłączenia telewizora na wiele sposobów/kodów)
Podejrzewałem, że pilot przez to wylanie non stop ma "wciśnięty" jakiś przycisk. Ale nie udało się zdiagnozować. Szybkie włączenie pilotem TV i zabranie go z pokoju /zakrycie diody. Nic nie zmienia.
3. Zmiana źródła (w ciemno) nic nie daje, podłączałem laptopa pod HDMI. Chciałem wykluczyć ewentualny problem z kablówką.
Co robić?
1. Czy ma sens kupno nowego pilota, aby wykluczyć, że to wina pilota (który być może non stop wysyła jakieś polecenia)?
2. Co może być uszkodzone? Czy może to być jakaś w miarę prosta usterka typu kondensatory w zasilaniu podświetlenia? Zimne luty?
Czy jednak wygląda to na głębszą sprawę i raczej PSZOK? Bo sam telewizor raczej kiepskiej jakości i skończył dokładnie 5 lat i 10 dni, gdy pojawiła się awaria.
Pozdrawiam
AI: Czy po zgaśnięciu obrazu ekran jest całkowicie czarny (brak podświetlenia), czy jednak widać, że matryca jest podświetlona, tylko nie wyświetla obrazu/menu?
całkowicie czarny.
AI: Czy próbowałeś podświetlić ekran latarką po zgaśnięciu obrazu - czy wtedy widać zarysy obrazu lub menu na matrycy?
Po oświetleniu latarką (może robię to źle) nic nie widać.