Zatem:
pekuski napisał: choć po 2 latach jak w zegarku padły głowice. Ale jest i plus, bo sam wymieniłem za 120 zł w 2 minuty.
Głowice padają rzadko, prędzej zaschną, ale robią to na życzenie użytkownika jak ten odłączy drukarkę z sieci. Drukarka ma być cały czas podłączona i włączona, bo okresowo czyści/odświeża głowicę by ta nie zaschła. Poprzedniego Brothera miałem 12 lat aż się fizycznie zużyła, z głowicami nigdy nie miałem problemu. Ale wkurzało mnie, że mimo ustawienia odświeżania głowic w dzień, ta lubiła włączyć funkcję w środku nocy. Teraz mam drugiego Brothera, również okresowo odświeża głowicę, ale robi to tylko w dzień.
pekuski napisał: - Nie chce mu kupować tuszu z głowicą, bo zamienniki kiedyś testowałem i były słabe, a oryginalne teraz do większości marek +- 200 zlotych
Dzisiaj żadna porządna drukarka nie wymienia głowic razem z tuszem. Robi tak tylko HP (z producentów których wymieniłeś), bo sprzedają drukarkę za grosze poniżej kosztów produkcji, a zarabiają ogromne pieniądze na tuszach, gdzie "pojemniki" z tuszem jednocześnie są głowicą drukującą. Czyli za każdym razem wymieniając tusz, wymieniasz najdroższy element drukarki.
Brothera i Epsona traktuję na równi. Urządzenia same w sobie są drogie, ale ich eksploatacja jest śmiesznie niska. Teraz oboje mają tylko i wyłącznie modele do których tusz wlewasz "z butelki".
Zamienników i oryginałów tuszu nie ma. Brother nawet nie produkuje tuszu, jedynie pakuje w pojemniki z własnym logiem. Przykładowo, moja drukarka pracuje na tuszach kolorowych BT5000C, BT5000Y i BT5000M. Jakiegokolwiek producenta tusz nie kupisz, to jest zawsze jedno i to samo, ma dokładnie taką samą specyfikację i parametry. Ja kupuję marki "Premium Ink". Zestaw 200 ml czarnego i po 100 ml koloru kosztuje 45 złotych. Porównaj to do drukarek z wymiennymi "katridżami", gdzie za dużo wyższą cenę kupujesz komplet kartridży po 5 ml, gdzie faktycznie do użytku są 3 ml.
Dodano po 17 [minuty]: pekuski napisał: ale podobno sam się czyści w "pampera"
Nawet nie podobno. Zwykle po zakończeniu drukowania, po godzinie czyści się automatycznie, a potem co kilka dni postoju. Zużywa na to nieco tuszu, fakt, bo to nie jest czyszczenie tylko "odświeżanie", chociaż rozkręcałem kilka tygodni temu moją dwuletnią, lub nawet trzyletnią drukarkę, i tam wacik łapiący tusz podczas czyszczenia był delikatnie brudny. Na czyszczenie przez dwa lata nie zużył na oko nawet łyżeczki.
Jak chcesz porządną drukarkę na długie lata, do taniego drukowania w domu, to polecam Brothera. Tylko nie przestrasz się cen, topowe modele kosztują okolice 2 tysięcy, ale bajerów też mają sporo, głównie użytkowych.
Automatyczny podajnik do skanera, do którego wsadzasz garść dokumentów, a drukarka sama pobiera kartkę za kartką skanując, potem sama tworzy z tego PFD-a bez udziału komputera, i sama wysyła Ci go emailem. Ma też własny adres email na który możesz wysyłać pliki, które drukarka wydrukuje.
Mam Brothery od wielu lat, masa znajomych i członków rodziny ma Brothery. Nigdy żadnego problemu.