Aplikacje nie widzą połączenia z siecią, komputer strasznie "zmulony", przy próbie przełączenia na inne Wi-Fi potrafi, powiedzmy, Windowsa wywalić — widać tylko parę ikon na pasku zadań, reszta czarny ekran. Nie mam pojęcia, co się mogło stać; studiuję daleko od domu, kompa zostawiłem młodemu, próbowałem odinstalować jakieś tam aplikacje, których nie znam... Wiem, że to stary sprzęt na 4. gen. Intela i DDR3, ale jeszcze nie dawno aż tak źle nie było, więc podejrzewam jakieś infekcje. Z góry dziękuję za pomoc❤️