Witam wszystkich
Kupiłem ostatnio używanego laptopa Lenovo ThinkPad X250 (nie pytałem o historię, patrząc jednak na zużycie dysku(zapisane 51TB na 192GB dysku i 2 latach włączania) ma dużo przeżyte. Przez chęć zamontowania ładowania na USB-C (moduł żądający 20V) rozebrałem oryginalną wtyczkę by wyciągnąć rezystor (gdyż nie miałem pod ręką żadnego), wyciągnąłem go, wlutowałem między linę ID a minusem na stałe i działało z ~4-5 dni. Dzisiaj po podłączeniu ładowarki (i zasilacza i USB-C) miga 4 razy, ładuje, 2-3 sekundy,znowu tak samo miga i przestaje ładować. I tak cykl się zamyka. Próbowałem wstawić inny,kilka, nic nie działa (celowałem by osiągnąć 120 omów dla 45W). Dzieje się to tylko na bateriach(jakiejkolwiek), startuje normalnie na zasilaniu bez baterii. Próbowalem bez rezystora ale to po miganiu nie lądowało. Myślę że nie jest problemem że używam Arch Linux, bootoje bez problemów. Przy włączaniu samego kompa też nie ma problemów.
Koledzy
Przypomniałem sobie dlaczego, uruchomiłem dla zabawy grę(factorio) i ładowałem go jednoczesnie, chodziła może nie 10 min w menu i właśnie wtedy zaczął tak dziwnie się zachowywać. Temperatury nie pamiętam ale była wysoka. To chyba to spowodowało, ale co mogło to uszkodzić? MOSFET? Tylko ładowanie nie działa reszta jest fine. Może mogę spróbować zrobić to samo i się naprawi... Albo jeszcze bardziej zepsuje
Nie wiem już co mam zrobić, są koledzy wstanie mi pomóc ?
Kupiłem ostatnio używanego laptopa Lenovo ThinkPad X250 (nie pytałem o historię, patrząc jednak na zużycie dysku(zapisane 51TB na 192GB dysku i 2 latach włączania) ma dużo przeżyte. Przez chęć zamontowania ładowania na USB-C (moduł żądający 20V) rozebrałem oryginalną wtyczkę by wyciągnąć rezystor (gdyż nie miałem pod ręką żadnego), wyciągnąłem go, wlutowałem między linę ID a minusem na stałe i działało z ~4-5 dni. Dzisiaj po podłączeniu ładowarki (i zasilacza i USB-C) miga 4 razy, ładuje, 2-3 sekundy,znowu tak samo miga i przestaje ładować. I tak cykl się zamyka. Próbowałem wstawić inny,kilka, nic nie działa (celowałem by osiągnąć 120 omów dla 45W). Dzieje się to tylko na bateriach(jakiejkolwiek), startuje normalnie na zasilaniu bez baterii. Próbowalem bez rezystora ale to po miganiu nie lądowało. Myślę że nie jest problemem że używam Arch Linux, bootoje bez problemów. Przy włączaniu samego kompa też nie ma problemów.
Koledzy
Przypomniałem sobie dlaczego, uruchomiłem dla zabawy grę(factorio) i ładowałem go jednoczesnie, chodziła może nie 10 min w menu i właśnie wtedy zaczął tak dziwnie się zachowywać. Temperatury nie pamiętam ale była wysoka. To chyba to spowodowało, ale co mogło to uszkodzić? MOSFET? Tylko ładowanie nie działa reszta jest fine. Może mogę spróbować zrobić to samo i się naprawi... Albo jeszcze bardziej zepsuje
Nie wiem już co mam zrobić, są koledzy wstanie mi pomóc ?