Laptop ASUS R564U, upiekł dysk SSD i od tamtej pory nie działają poprawnie porty USB. Obsługują myszkę, klawiaturę. Łączą się z aparatem fotograficznym, ale po podpięciu dysku zewnętrznego lub pendrive’a system się resetuje i pojawia się niebieski ekran śmierci. Zakładam, że poszło coś w magistrali zasilania USB. Dołączam zdjęcia płyty głównej. Pytanie czy jest sens to naprawiać przy tak starym laptopie czy sobie odpuścić i gdzie szukać uszkodzenia miernikiem? Szukałem czy jest jakiś schemat do tego ale niestety nie znalazłem. Nie widzę w oczywisty sposób również, żeby był jakiś bezpiecznik SMD zaznaczony przy tych portach. Wszystkie USB zachowują się tak samo, więc stąd moje podejrzenie o zasilanie linii USB.