Cześć,
mam problem z Chevroletem Cruze 1.8 benzyna LPG i chciałbym zapytać, czy ktoś miał podobny przypadek.
Auto potrafi nagle zgasnąć podczas jazdy (np. przy dojeżdżaniu do ronda lub świateł). Po zgaśnięciu nie chce odpalić, mimo że rozrusznik normalnie kręci.
Co już zauważyłem i zrobiłem:
- wcześniej miałem luźną klemę minusową akumulatora,
- na bolcu akumulatora są widoczne wgłębienia/nierówności,
- po poprawieniu ustawienia klemy auto potrafiło znowu odpalić,
- wyczyściłem klemę minusową,
- wyczyściłem punkt masowy do karoserii,
- poprawiłem przewód masowy tak, że klema już się nie obraca,
- wymieniłem uszkodzoną wtyczkę czujnika położenia wałka rozrządu (wcześniej przewód był prowizorycznie naprawiany i wypadał ze złącza),
- akumulator był ładowany prostownikiem.
Zrobiłem też test:
-przejechałem około 2 x po 25 km na benzynie. Auto ani razu nie zgasło,
- napięcie podczas pracy silnika około 13.4-13.5 V,
- po zgaszeniu około 12.5 V.
W Car Scanner pojawiały się błędy U0140
Po skasowaniu błędu na razie nie wraca.
Dodatkowo na wykresie napięcia ECU w Car Scanner widziałem chwilowe spadki nawet do około 0.7-2 V, ale nie wiem, czy to realny problem, czy przekłamanie adaptera OBD/Bluetooth.
Pytanie do Was:
- czy bardziej obstawialibyście:
uszkodzoną klemę minusową / słaby styk,
- przewód masowy,
- alternator / regulator napięcia,
- czy jeszcze coś innego?
Czy wymienialibyście cały przewód masowy profilaktycznie?
Poniżej przesyłam poglądowe zdjęcia oraz filmy.
Z góry dzięki za każdą opinię.
mam problem z Chevroletem Cruze 1.8 benzyna LPG i chciałbym zapytać, czy ktoś miał podobny przypadek.
Auto potrafi nagle zgasnąć podczas jazdy (np. przy dojeżdżaniu do ronda lub świateł). Po zgaśnięciu nie chce odpalić, mimo że rozrusznik normalnie kręci.
Co już zauważyłem i zrobiłem:
- wcześniej miałem luźną klemę minusową akumulatora,
- na bolcu akumulatora są widoczne wgłębienia/nierówności,
- po poprawieniu ustawienia klemy auto potrafiło znowu odpalić,
- wyczyściłem klemę minusową,
- wyczyściłem punkt masowy do karoserii,
- poprawiłem przewód masowy tak, że klema już się nie obraca,
- wymieniłem uszkodzoną wtyczkę czujnika położenia wałka rozrządu (wcześniej przewód był prowizorycznie naprawiany i wypadał ze złącza),
- akumulator był ładowany prostownikiem.
Zrobiłem też test:
-przejechałem około 2 x po 25 km na benzynie. Auto ani razu nie zgasło,
- napięcie podczas pracy silnika około 13.4-13.5 V,
- po zgaszeniu około 12.5 V.
W Car Scanner pojawiały się błędy U0140
Po skasowaniu błędu na razie nie wraca.
Dodatkowo na wykresie napięcia ECU w Car Scanner widziałem chwilowe spadki nawet do około 0.7-2 V, ale nie wiem, czy to realny problem, czy przekłamanie adaptera OBD/Bluetooth.
Pytanie do Was:
- czy bardziej obstawialibyście:
uszkodzoną klemę minusową / słaby styk,
- przewód masowy,
- alternator / regulator napięcia,
- czy jeszcze coś innego?
Czy wymienialibyście cały przewód masowy profilaktycznie?
Poniżej przesyłam poglądowe zdjęcia oraz filmy.
Z góry dzięki za każdą opinię.