Cześć,
Od dłuższego czasu mam problem z losowymi skokami pingów (3k), nie jestem w stanie jednoznacznie ustalić przyczyny.
Konfiguracja:
Łącze: światłowód (FTTH) 1 gigabit - 200 MB wysyłania
ONT/router: Halny HL-4BX3V-F (operator lokalny - satfilm)
Sieć domowa: LAN Wi-Fi (kilka urządzeń)
Monitoring: Uptime Kuma na Raspberry Pi (24/7), alternatywnie inny mini PC z Uptime Kuma, by wykluczyć Raspberry.
Objawy:
1-2 razy dziennie występuje skok pingu do Internetu
Czas trwania: ok. 10-30 sekund
Ping potrafi skoczyć do kilku tysięcy ms lub pojawiają się timeouty
Problem występuje losowo (różne godziny)
Co już sprawdziłem:
1. LAN / router
Ping do routera w tym samym czasie jest stabilny
Brak packet loss w sieci lokalnej
Ruch sieciowy
Brak zależności od obciążenia (problem występuje nawet gdy nikt nie korzysta intensywnie z sieci)
2. DNS
Zmiana DNS (Google / Cloudflare) → brak poprawy
ICMP (ping do Internetu)
1.1.1.1 i 8.8.8.8 zwykle odpowiadają normalnie nawet w czasie incydentu
Brak wyraźnych skoków pingu w ICMP
3. Testy:
Uptime Kuma monitoruje:
Router lokalny → brak problemów
1.1.1.1 / 8.8.8.8 → w czasie incydentów brak skoków/nieznaczne minimalne z 10 do 20 ms
DNS / HTTP
Uptime Kuma (DNS monitor oraz HTTP) pokazuje regularne, krótkie przerwy
Wygląda to bardziej jak problem z usługami niż całkowitym zerwaniem łącza skoki/timeouty
Dzieje się tak zarówno na kablu, jak i po Wi-Fi. Testowałem różne strony do testowania bufferbloatu i nic.
Ktoś ma jakiś pomysł, co to może być?
Od dłuższego czasu mam problem z losowymi skokami pingów (3k), nie jestem w stanie jednoznacznie ustalić przyczyny.
Konfiguracja:
Łącze: światłowód (FTTH) 1 gigabit - 200 MB wysyłania
ONT/router: Halny HL-4BX3V-F (operator lokalny - satfilm)
Sieć domowa: LAN Wi-Fi (kilka urządzeń)
Monitoring: Uptime Kuma na Raspberry Pi (24/7), alternatywnie inny mini PC z Uptime Kuma, by wykluczyć Raspberry.
Objawy:
1-2 razy dziennie występuje skok pingu do Internetu
Czas trwania: ok. 10-30 sekund
Ping potrafi skoczyć do kilku tysięcy ms lub pojawiają się timeouty
Problem występuje losowo (różne godziny)
Co już sprawdziłem:
1. LAN / router
Ping do routera w tym samym czasie jest stabilny
Brak packet loss w sieci lokalnej
Ruch sieciowy
Brak zależności od obciążenia (problem występuje nawet gdy nikt nie korzysta intensywnie z sieci)
2. DNS
Zmiana DNS (Google / Cloudflare) → brak poprawy
ICMP (ping do Internetu)
1.1.1.1 i 8.8.8.8 zwykle odpowiadają normalnie nawet w czasie incydentu
Brak wyraźnych skoków pingu w ICMP
3. Testy:
Uptime Kuma monitoruje:
Router lokalny → brak problemów
1.1.1.1 / 8.8.8.8 → w czasie incydentów brak skoków/nieznaczne minimalne z 10 do 20 ms
DNS / HTTP
Uptime Kuma (DNS monitor oraz HTTP) pokazuje regularne, krótkie przerwy
Wygląda to bardziej jak problem z usługami niż całkowitym zerwaniem łącza skoki/timeouty
Dzieje się tak zarówno na kablu, jak i po Wi-Fi. Testowałem różne strony do testowania bufferbloatu i nic.
Ktoś ma jakiś pomysł, co to może być?