logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Rower na manetkę. Też takim jeździsz ?

Mastertech 08 Lip 2026 13:38 81 5
REKLAMA
  • #1 21934787
    Mastertech
    Poziom 30  
    Posty: 1855
    Pomógł: 108
    Ocena: 384
    Cytat:
    Jeśli wsiadasz na nie-rower elektryczny, łamiesz zaskakujący zestaw przepisów
    związanych z jazdą na przerobionym rowerze elektrycznym lub samodzielnie zbudowanym rowerze elektrycznym.

    Dostaniesz mandaty za:

    -Jazdę po drodze dla rowerów
    -Kierowanie pojazdem niedopuszczonym do ruchu
    -Jazdę bez kasku
    -Kierowanie pojazdem niesprawnym technicznie

    Łączna suma mandatów za w/w to 2000 zł

    Ale to nie wszystko, ponieważ:

    -policjanci wyślą do sądu wniosek o ukaranie "rowerzysty" za kierowanie pojazdem bez wymaganych uprawnień;
    -zawiadomią Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, że ich "klient" jechał pojazdem silnikowym bez obowiązkowego ubezpieczenia OC
    -jednoślad zostanie na koszt użytkownika wywieziony na parking depozytowy.


    A co z rowerami które legalnie zostały zakupione w PL przed wejściem w życie Ustawy o UTO, przecież prawo nie działa wstecz, dlaczego w przypadku roweru elektrycznego legalnie kupiony rower mam zezłomować tylko dlatego że ma manetkę która w momencie zakupu była zupełnie legalna ?
  • REKLAMA
  • #2 21934819
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6809
    Pomógł: 555
    Ocena: 1234
    @Mastertech

    Rower to jedno- lub wielośladowy pojazd kołowy napędzany siłą mięśni za pomocą przekładni mechanicznej, wprowadzanej w ruch pedałami
    Rower elektryczny (e-bike): Standardowy jednoślad wyposażony we wspomaganie elektryczne, które ułatwia jazdę.

    Te osoby nie kupiły rowerów elektrycznych, tylko skutery elektryczne.
    Zapraszam do PORD, w którym pierwsza wymieniona przeze mnie definicja była na długo przed wejściem UTO.

    Hulajnogi elektryczne wypuszczone na rynek przez zmianami miały aktualizację software - i w Twoim interesie leżało jego zainstalowanie.

    Nie mniej ciekawym jest to, że Policja kara Cię za prędkość maksymalną hulajnogi, a nie za zmierzoną - przecież motocyklem też mam możliwość lecieć 210, co nie znaczy, że tyle jadę...

    Motorowery elektryczne można oczywiście zalegalizować - demontując manetkę i przestawiając pracę silnika na walk-by (assist).
  • REKLAMA
  • #3 21934822
    Mastertech
    Poziom 30  
    Posty: 1855
    Pomógł: 108
    Ocena: 384
    OPservator napisał:
    Te osoby nie kupiły rowerów elektrycznych, tylko skutery elektryczne.

    Nie zupełnie. Nie było wtedy Ustawy która by mówiła wprost że manetka w rowerze dyskwalifikuje go jako rower i podpada automatycznie pod motorower/motocykl.

    OPservator napisał:
    Motorowery elektryczne można oczywiście zalegalizować - demontując manetkę i przestawiając pracę silnika na walk-by (assist).

    Dokładnie. Tylko zdemontować. Nie ma innej opcji.
  • REKLAMA
  • #4 21934830
    Zvirek
    Poziom 27  
    Posty: 1025
    Pomógł: 81
    Ocena: 336
    Nie wiem co komu przeszkadzała manetka, ale faktem jest, że jest nielegalna - to raczej pokłosie "rowerów" bez pedałów, pędzących po 50 i więcej kmh.
    Sam mam elektryka - przerobiłem fatbike'a na elektrycznego choppera i miałem długi czas manetkę, z której w sumie nie korzystałem, ale miałem.
    Teraz już jej nie mam, zdjąłem, nie chce mi się kusić losu, zresztą nie odczułem jej braku, ale ja mam prawilne 250W i nie jara mnie jeżdżenie jak wariat.
  • REKLAMA
  • #5 21934843
    Mastertech
    Poziom 30  
    Posty: 1855
    Pomógł: 108
    Ocena: 384
    No ale zobacz jak ludzie opisują kontrole rowerzystów. Policjant dosłownie kręci i pstryka wszystkim co masz na kierownicy i jak uda mu się zakręcić kołem to masz problem. Oni są tak szkoleni przed akcją bo takie kontrole przeprowadzane są cyklicznie pod różnymi szczytnymi hasłami. Karani są normalni ludzie którzy jadą z prędkością pieszego na sprzęcie który spełnia wszystkie wymogi prócz tej magicznej manetki. Ja rozumiem ukrócenie tych rajdów z szaloną prędkością ale to nie idzie w tym kierunku, mam wrażenie że to łapanka dla kasy w budżecie bo co innego złapać pędzącego dostawcę jedzenia który jest goły i bosy a co innego parę turystów z grubym portfelem. Hindus co jedzie 70km/h z tych przepisów się śmieje bo ta kara jest nie do wyegzekwowania od niego, rykoszetem obrywają inni.
  • #6 21934879
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6809
    Pomógł: 555
    Ocena: 1234
    @Mastertech

    Znaczy... ja z - za przeproszeniem pedalarzami - nie mam absolutnie żadnych dobrych skojarzeń.

    Ignorują PoRD, rowery - nawet nie elektryczne, zejdźmy na ziemi - nie mają obowiązkowego wyposażenia, a jak taki idiota wjedzie Ci w auto, to ucieka między bloki - a za blacharza kładź w własnej kieszeni.

    Jestem za obowiązkowym OC - i nie na rowerzystę - na rower - i obowiązkowe oznakowanie roweru - albo w formie jednej tabliczki z tyłu jak w przypadku motocykli, albo w formie widocznej, czytelnej naklejki na ramie z przodu, z obu boków i z tyłu.

    Mastertech napisał:
    Hindus co jedzie 70km/h z tych przepisów się śmieje bo ta kara jest nie do wyegzekwowania od niego, rykoszetem obrywają inni.

    A z dronami było inaczej? Swobodnie lataliśmy sobie na 150 czy 200 metrach, upewniając się co do stref powietrznych i otaczających nas statków powietrznych i nikomu nie przeszkadzało - a zaczęło paru - medycznie ujmując - idiotów - latać dronami po lotniskach w te i w tamte, ganiać samoloty na pasie rozbiegowym, czy wznosić się centralnie przed samolotem dla "ładnego ujęcia" - i w efekcie wszyscy dostaliśmy kaganiec i srogie kary za złamanie przepisów - a fakt jest taki, że plastikowy dron 250-500g mniej samolot uszkodzi niż ptactwo 2.5kg w górę...

    Do tego formalny zakaz lotów BVLOSS - który można "ominąć" mając wyrobione drogie STSy, kilku obserwatorów i uwaga - komercyjny plan misji lotniczej ze z góry zaplanowaną trasą lotu!!!

    Trawa jest zawsze bardziej zielona u sąsiada - w USA możesz sobie V6 do rowerka założyć i dostaniesz blachę jak na motocykl...
REKLAMA