Cześć, w związku z wyciekami z mojego silnika
wymieniałem uszczelki EGR, kolektora dolotowego, pokrywy zaworów oraz podkładkę pod nyplem na zasilaniu olejowym turbiny.
Samochód to Audi A4 B6 1.9 TDI AWX.
Złożyłem wszystko, sprawdziłem, było idealnie zero wycieków.
Zrobiłem około 16 km i na wieczór poszedłem zamontować pokrywę silnika oraz inne pierdoły.
Zobaczyłem, że z zasilania turbiny cieknie olej.

Wziąłem klucz 17 i z użyciem większej siły dociągnąłem nakrętkę, drgnęła tylko minimalnie, ale wyciek jakby zniknął (przed uruchomieniem silnika wyczyściłem).

Podczas jazdy nie pojawiła się informacja o niskim ciśnieniu oleju lub niskim poziomie oleju.
Turbo wstawało w sposób prawidłowy, silnik w prawidłowy sposób wchodził na obroty, nie towarzyszył temu żaden niepożądany dźwięk.
Samochód mam kilka lat, nigdy nie dolewałem oleju między wymianami, które przeprowadzam co 10 tys. km.
Czy ktoś może potwierdzić, że turbo było w prawidłowy sposób smarowane? Bo jeżeli dobrze rozumiem, to olej dochodził do turbo, a że panuje tam duże ciśnienie, to przy redukcji poprzez nypel dochodziło do wycieku.
Czy coś z silnikiem bądź turbiną mogło się stać na skutek jazdy z takim wyciekiem?
wymieniałem uszczelki EGR, kolektora dolotowego, pokrywy zaworów oraz podkładkę pod nyplem na zasilaniu olejowym turbiny.
Samochód to Audi A4 B6 1.9 TDI AWX.
Złożyłem wszystko, sprawdziłem, było idealnie zero wycieków.
Zrobiłem około 16 km i na wieczór poszedłem zamontować pokrywę silnika oraz inne pierdoły.
Zobaczyłem, że z zasilania turbiny cieknie olej.
Wziąłem klucz 17 i z użyciem większej siły dociągnąłem nakrętkę, drgnęła tylko minimalnie, ale wyciek jakby zniknął (przed uruchomieniem silnika wyczyściłem).
Podczas jazdy nie pojawiła się informacja o niskim ciśnieniu oleju lub niskim poziomie oleju.
Turbo wstawało w sposób prawidłowy, silnik w prawidłowy sposób wchodził na obroty, nie towarzyszył temu żaden niepożądany dźwięk.
Samochód mam kilka lat, nigdy nie dolewałem oleju między wymianami, które przeprowadzam co 10 tys. km.
Czy ktoś może potwierdzić, że turbo było w prawidłowy sposób smarowane? Bo jeżeli dobrze rozumiem, to olej dochodził do turbo, a że panuje tam duże ciśnienie, to przy redukcji poprzez nypel dochodziło do wycieku.
Czy coś z silnikiem bądź turbiną mogło się stać na skutek jazdy z takim wyciekiem?