ha!!!
i problem powrócił - tym razem odkurzacz nie pomógł
sprawa wygląda tak: jak się właczy to moze działać i 3 dni jednak wystarczy że włączy się go na chwilę i za kilka sekund pstryknie się wyłącznikiem a już nie załapie przy właczeniu - łapie dopiero po kilkunastu minutach....jesli chcę go właczyć wcześniej to czasem mrygnie ale i tak albo nie świecą się żadne diody albo zaczynają sobie migać po kolei w różnej kombinacji.Czasem przy takim włączeniu załapuje przekaźnik i bardzo szybko włącza się i wyłącza powodując denerwujące pstrykanie i pisk z przetwornicy(tak jakby nie mógł załapać) - nie mogę zainstalować systemu bo pierwszy restart i już brak reakcji monitora - mrygnie dioda ale ciemność dalej.......podobnie przy zmianie rozdzielczości chociaż czasem załapie ale nie zmienia synchro i obraz jest "dziwny"(no raczej wiecie o jaki mi chodzi - taki ponakładany kilkukrotnie, rozciągnięty i powykrzywiany).Nie działa sterowanie(jeśli działa to przez pierwsze kilka sekund/minut),działa natomiast pętla rozmagnesowywująca (przycisk z tego samego panelu).Wyłączanie podobnie jak wcześniej - nie nadąża przekaźnik z wyłączeniem obrazu tylko obraz znika z błyskiem a dopiero później słychać przekaźnik,podobnie przy zmianie częstotliwości odświeżania/rozdzielczości(jak zrąbie obraz) to nie pstryka przekaźnik tylko zmienia rozdzielczość/odświeżanie.........
zimnych lutów brak - przlutowałem wszystko co tylko dało się przelutować....Uszkodzonych elementów nie widać gołym okiem...
podejrzewam jakiś elektrolit(chyba wymienię wszystkie) ale pewien nie jestem.....
i jeszcze czasem traci ostrość co chwila(takie krótkotrwałe zaniki) chociaż pomogła mu regulacja fokusa na jakiś czas..........
no teraz niestety rozłożyłem ręce bo za bardzo się nie znam a szkoda mi tego monitorka - ma świetny obraz z idealnym odwzorowaniem kolorów,wyraźny jak brzytwa(dopóki nie zacznie szwankować) i dobrą zbieżność - ma już swoje lata(8) ale bardzo go lubię i jestem zadowolony (nigdy nie był naprawiany) - żadnych przebarwień czy wypaleń a działa naprawdę długo i często.....(możliwe że to już jego kres)
Jakbyście mi pomogli to byłbym wdzięczny bo raczej to jakaś pierdułka robiąca problem (posprawdzałbym napięcia ale tylko kilka jest na płycie opisanych a schematu nigdzie nie trafiłem) tym bardziej że potrafi działać nonstop długi czas ale wystarczy pstryknąć i już są problemy.....
może coś się grzeje za bardzo???(w sumie mam blisko grzejnik gorący bardzo a wcześniej (lato) też zimno nie było chociaż zamrażacz nie pomógł(nie dużo miałem więc na wszystko nie starczył)
dobra nie smęcę czekam na odpowiedzi i rady
dziękuję.........