Mam pytanie. Mój telewizor Philips 21PT1546/58 zaczyna odmawiać
posłuszeństwa - mianowicie po włączeniu za jakis czas gaśnie ekran.
Zdarza mu się czasem że zanim się wyłączy to obraz się sciemnia na
ciemno szaro zielony i widać na nim cienkie paski w poprzek i zaraz
się wyłączy. Być może zawilgotniał bo zdarzało mu się syczeć po
włączeniu ostatnio. Nawet jak sie "niby wyłączy" to za 2 minuty znów mogę go uruchomić.
Tzn. on właściwie się nie wyłącza tylko zachowuje się jakby kineskop gasł i głos znikał - bo dioda na Tv swieci się tak jakby w dalszym ciągu był włączony - wystarczy tylko pilotem go wyłączyć i ponownie włączyć i znów kilka minut pochodzi
a poźniej lekko "pyknie" i wszystko znika. Przepraszam za te powtarzanie słowa włącza/wyłącza ale trudno było mi znaleźć odpowiednie wyrazy.
Telewizor był kupiony w marcu 2003 roku i chyba
juz nie ma gwarancji.
Moje pytanie brzmi czy to może być jakaś kosztowna awaria? albo czy ewentualne przeniesienie go do innego cieplejszego pomieszczenia mu pomoże. Nie chcę go samemu naprawiać bo zupełnie się na tym nie znam tylko proszę mniej wiecej o pomoc w kwesti kosztów-lub poradę czy sam mógłbym mu jakoś pomóc. Dziękuję za ewentualne odpowiedzi.
posłuszeństwa - mianowicie po włączeniu za jakis czas gaśnie ekran.
Zdarza mu się czasem że zanim się wyłączy to obraz się sciemnia na
ciemno szaro zielony i widać na nim cienkie paski w poprzek i zaraz
się wyłączy. Być może zawilgotniał bo zdarzało mu się syczeć po
włączeniu ostatnio. Nawet jak sie "niby wyłączy" to za 2 minuty znów mogę go uruchomić.
Tzn. on właściwie się nie wyłącza tylko zachowuje się jakby kineskop gasł i głos znikał - bo dioda na Tv swieci się tak jakby w dalszym ciągu był włączony - wystarczy tylko pilotem go wyłączyć i ponownie włączyć i znów kilka minut pochodzi
Telewizor był kupiony w marcu 2003 roku i chyba
juz nie ma gwarancji.
Moje pytanie brzmi czy to może być jakaś kosztowna awaria? albo czy ewentualne przeniesienie go do innego cieplejszego pomieszczenia mu pomoże. Nie chcę go samemu naprawiać bo zupełnie się na tym nie znam tylko proszę mniej wiecej o pomoc w kwesti kosztów-lub poradę czy sam mógłbym mu jakoś pomóc. Dziękuję za ewentualne odpowiedzi.