Witam!
Przegladalem rozne tematy ale nie jestem do konca pewien. Wiem ze dla diody wystarczy sam oporniczek, jednak jesli chcialbym zasilic jakis np. silniczek krokowy czy wtryskiwacz to juz niezbyt to bedzie dzialalo chyba wiec mysle o stabilizatorku napiecia. Tylko mam pytanko te stabilizatory np. LM2940CT-5 to rozumiem ze wpinam 12V i na wyjsciu mam 5V o maksymalnym obciazeniu pradem do 1A. Czyli na silniczek krokowy lub wtryskiwacz w aucie powinno wystarczyc. Tylko czy to takie proste? Czy wystarczy ze poprostu dam 12V na wejsciu i odrazu na wyjsciu lapie 5V? I mase wtedy wspolna? Potrzebuje zrobic sobie takie urzadzonko do testowania takich elementow i nie chce mi sie bawic z jakimis dziwnymi zasilaczami ktore czesto sa za slabe a z kolei przerabiac prostownik tez nie za bardzo bym chcial tylko prosto z aku brac prad.
Pozdrawiam!
P.S. Jesli stabilizator to zly pomysl to jak jeszcze mozna obnizyc skutecznie napiecie aby bylo neizalezne od obciazenia i obslugiwalo ok 1A?
Przegladalem rozne tematy ale nie jestem do konca pewien. Wiem ze dla diody wystarczy sam oporniczek, jednak jesli chcialbym zasilic jakis np. silniczek krokowy czy wtryskiwacz to juz niezbyt to bedzie dzialalo chyba wiec mysle o stabilizatorku napiecia. Tylko mam pytanko te stabilizatory np. LM2940CT-5 to rozumiem ze wpinam 12V i na wyjsciu mam 5V o maksymalnym obciazeniu pradem do 1A. Czyli na silniczek krokowy lub wtryskiwacz w aucie powinno wystarczyc. Tylko czy to takie proste? Czy wystarczy ze poprostu dam 12V na wejsciu i odrazu na wyjsciu lapie 5V? I mase wtedy wspolna? Potrzebuje zrobic sobie takie urzadzonko do testowania takich elementow i nie chce mi sie bawic z jakimis dziwnymi zasilaczami ktore czesto sa za slabe a z kolei przerabiac prostownik tez nie za bardzo bym chcial tylko prosto z aku brac prad.
Pozdrawiam!
P.S. Jesli stabilizator to zly pomysl to jak jeszcze mozna obnizyc skutecznie napiecie aby bylo neizalezne od obciazenia i obslugiwalo ok 1A?