Witam.
Zacznę od początku. Najpierw drukarka sygnalizowała przepełnienie pampersa (6 mignięć diody pomarańczowej i jedno zielonej), oraz głowica ustawiała się w położeniu wymiany tuszy (guzik od położenia klapy jest ok). Zrobiłem reset i teraz po włączeniu dioda świeci ciągłym zielonym światłem, a głowica ustawia się w położeniu wymiany tuszy, a po wyłączeniu, nie parkuje tylko pozostaje wysunięta. Komputer widzi ją poprawnie, ale nic nie można wydrukować. Drukarka nie drukuje żadnych testów opisanych w trybie serwisowym, tylko po resecie pampersa (3 kliknięcia klawisza RESUME po wejściu w tryb serwisowy) drukuje nagłówek z informacjami o drukarce (wersja rom, temperatura, ilość wydrukowanych kartek, stan pampersa) oraz dużo kolorowych pasków.
Co ciekawe w nagłówku testu drukarka pisze, że mam głowicę BC-30 (black), a ja mam BC-33 (black+kolor). Ufff to by było na tyle. Wszelkie sugestie i pomysły mile widziane.
Pozdrawiam Buniol.
Zacznę od początku. Najpierw drukarka sygnalizowała przepełnienie pampersa (6 mignięć diody pomarańczowej i jedno zielonej), oraz głowica ustawiała się w położeniu wymiany tuszy (guzik od położenia klapy jest ok). Zrobiłem reset i teraz po włączeniu dioda świeci ciągłym zielonym światłem, a głowica ustawia się w położeniu wymiany tuszy, a po wyłączeniu, nie parkuje tylko pozostaje wysunięta. Komputer widzi ją poprawnie, ale nic nie można wydrukować. Drukarka nie drukuje żadnych testów opisanych w trybie serwisowym, tylko po resecie pampersa (3 kliknięcia klawisza RESUME po wejściu w tryb serwisowy) drukuje nagłówek z informacjami o drukarce (wersja rom, temperatura, ilość wydrukowanych kartek, stan pampersa) oraz dużo kolorowych pasków.
Co ciekawe w nagłówku testu drukarka pisze, że mam głowicę BC-30 (black), a ja mam BC-33 (black+kolor). Ufff to by było na tyle. Wszelkie sugestie i pomysły mile widziane.
Pozdrawiam Buniol.