Witam. Pozyczylem kumplowi wzmaka Diora WS502. Odebralem i okazalo sie ze spalone sa 2 bezpieczniki B401 i B402 T4/250V (zaznaczylem na dołączonym schemacie). Co za tym idzie wzmacniacz nie daje napięcia na wyjście zasilające korektor (znajdujące sie w poblizu na schemacie) oraz końcówki mocy i poprostu wzmacniacz działa ale nie daje dźwieku i nie włącza korektora którego zasilanie jest wyprowadzone ze wzmacniacza. Nie wiem w czym jest problem bo za dobrze sie w tym nie orientuje moze kondensatory C1 i C2 nie wiem. Nie wiem co ten ciemny pajac tam podłączal i czemu cos walnelo ale trzeba byc chyba beztalenciem zeby do takiego prostego wzmacniacza podlaczyc cos nie tak. Załączylem schemat z zaznaczonymi bezpiecznikami. Prosze o jakas pomoc bo nie wiem czy warto wiesc do naprawy za która pewnie wybule troche za samo zdjecie obudowy. Pozdrawiam i czekam na opinie.