Witam,
ostatnio wpadłem na pomysł budowy odtwarzacza adpcm, zamiast mp3, na zasadzie ATmega+MMC+DAC. Przetwornik, wzmacniacz słuchawkowy i ewentualnie przetwornica ze stabilizatorem - jak w AT89c51snd1c. Próbki byłyby dekodowane przez atmegę i dalej programowo na dac i sł. Ewentualnie jeszcze LCD od Nokii 6610.
Konwersję można przeprowadzić oczywiście w Winampie. 4MB-towa mp3-ójka po przerobieniu (44kHz; stereo; 16bit na 4bit) waży około 8MB, przy czym jakość pozostaje prawie taka sama (w większości przypadków nie do odróżnienia poza małą różnica głośności), ale za to algorytm dekompresji wyjątkowo prosty i nie trzeba kupować vs1001.
Nie udało mi sie znaleźć żadnego projektu bazującego na podobnej idei. Chodzi gównie o to, że przy mniejszych nakładach finansowych można zbudować odtwarzacz muzyki o jakości podobnej do mp3.
Co o tym sądzicie ? Czy bardziej opłaca się już kupić vs1001 ?
ostatnio wpadłem na pomysł budowy odtwarzacza adpcm, zamiast mp3, na zasadzie ATmega+MMC+DAC. Przetwornik, wzmacniacz słuchawkowy i ewentualnie przetwornica ze stabilizatorem - jak w AT89c51snd1c. Próbki byłyby dekodowane przez atmegę i dalej programowo na dac i sł. Ewentualnie jeszcze LCD od Nokii 6610.
Konwersję można przeprowadzić oczywiście w Winampie. 4MB-towa mp3-ójka po przerobieniu (44kHz; stereo; 16bit na 4bit) waży około 8MB, przy czym jakość pozostaje prawie taka sama (w większości przypadków nie do odróżnienia poza małą różnica głośności), ale za to algorytm dekompresji wyjątkowo prosty i nie trzeba kupować vs1001.
Nie udało mi sie znaleźć żadnego projektu bazującego na podobnej idei. Chodzi gównie o to, że przy mniejszych nakładach finansowych można zbudować odtwarzacz muzyki o jakości podobnej do mp3.
Co o tym sądzicie ? Czy bardziej opłaca się już kupić vs1001 ?