Witam,
Jestem posiadaczem wzmacniacza fimry Diora model 504b.
Problem w tym że kiedy przełączalem na głośniki A usłyszałem trzask w lewym głosniku, z obaw o dalsze usterki wyłączyłem wzmacniacz. Po pownownym włączeniu słychac juz było, w lewej kolumnie pyrczenie i widac spadek mocy- grała ciszej.ZAZNACZAM że czytałem juz o tym problemie próbowałem rozwiązać go z poradami forumowiczów jednakże u mnie inne czesci zawiniły(prawdopodobnie...) napięcia na kondensatorach sa dobre w przeciwienstwie do napiec w problemie kolegi z forum. Mysle czy to nie STK (mam model 4044) i tutaj mam problem czy jesli w gniezdzie wyjscia słuchawkowego jest ten sam problem czyli w lewym głosniku słuchawek tez "pyrczy" i gra ciszej czy to aby napewno STek, nie znam sie na tym za bardzo (można powiedziec ze tyle co wyczytałem na forum) wiec moze to inna sprawa sprawdzałem takze przekazniki tez sa wporzadku. Pozdrawiam i dziękuje z góry za pomoc!!
Jestem posiadaczem wzmacniacza fimry Diora model 504b.
Problem w tym że kiedy przełączalem na głośniki A usłyszałem trzask w lewym głosniku, z obaw o dalsze usterki wyłączyłem wzmacniacz. Po pownownym włączeniu słychac juz było, w lewej kolumnie pyrczenie i widac spadek mocy- grała ciszej.ZAZNACZAM że czytałem juz o tym problemie próbowałem rozwiązać go z poradami forumowiczów jednakże u mnie inne czesci zawiniły(prawdopodobnie...) napięcia na kondensatorach sa dobre w przeciwienstwie do napiec w problemie kolegi z forum. Mysle czy to nie STK (mam model 4044) i tutaj mam problem czy jesli w gniezdzie wyjscia słuchawkowego jest ten sam problem czyli w lewym głosniku słuchawek tez "pyrczy" i gra ciszej czy to aby napewno STek, nie znam sie na tym za bardzo (można powiedziec ze tyle co wyczytałem na forum) wiec moze to inna sprawa sprawdzałem takze przekazniki tez sa wporzadku. Pozdrawiam i dziękuje z góry za pomoc!!