Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Maks. napięcie na tyrystorze

christo 23 Kwi 2006 23:11 1797 8
  • #1 23 Kwi 2006 23:11
    christo
    Poziom 26  

    Witam!

    Wujek dał mi PRL'owski tyrystor, chyba 125A jak na zdjęciu poniżej:

    Maks. napięcie na tyrystorze

    Niestety starły się z niego oznaczenia i jedyne co moge odczytać to:

    [Znaczek Unitry] [Symbol tyrystora] T 00 4c 00-502[chyba 4]092

    Być może brakuje jakiś znaków w środku i coś poprzekręcałem.

    Mam zamiar użyć go w coilgunie na 320V i boje się czy go tym napięciem nie zabije. Czy moge go podłączyć? Były w ogóle produkowane takie duże tyrystory na niższe napięcia? Jeżeli tak to nawet nie będe ryzykował, bo wiem ile to kosztuje.

    0 8
  • #2 24 Kwi 2006 16:14
    kleki
    Poziom 28  

    Myślę, że spokojnie. Daj kondensator gaszący i cacy - nie przebije go.
    pzdr

    0
  • #3 24 Kwi 2006 17:58
    christo
    Poziom 26  

    Kondensator gaszący... a cóż to takiego?

    I tak BTW. Zbyt wysokie napięcie powoduje tylko przebicie, czy niszczy tyrystor?

    0
  • #4 26 Kwi 2006 07:46
    kleki
    Poziom 28  

    Kondensator gaszący jest podpięty równolegle do tyrystora, ma za zadanie w jakimś dziwnym sensie rozłączać tyrystor pracujący w stałoprądowych obwodach. Ma wartość kilka...kilkadziesiąt nano na 2...3 razy napięcie pracy. Przy obwodach AC nie jest potrzebny, bo tyrystor gaśnie przy przejściu fazy przez zero sinusoidy sieci. Nie wiem, co to coilgun, dlatego zaleciłem ci zamontować ten kondensator. coil - cewka, gun - pistolet, ale czy będziesz kluczował AC, czy DC to nie wiem.
    Przebicie - a w konsekwencji leca zabezpieczenia, kable etc. (na zwarciu). Tyrystor nie nada się więcej do użytku, bo nie ma stanu zatkania, tylko ciągle przewodi i to w obie strony. Działa wtedy jak kawałek przewodu.
    pzdr

    0
  • #5 26 Kwi 2006 12:26
    christo
    Poziom 26  

    W coil gunie, tyrystor ma za zadanie przepuszczać prąd z kondensatorów przez cewkę nawiniętą na rurce w której znajduje się ferromagnetyczny pocisk, który wystrzeliwuje pod wpływem pola manetycznego.

    Przechodzi przez niego impuls o amplitudzie 500-600A trwający kilka ms.

    W dobrym miejscu umieściłem tego konda?

    0
  • #6 28 Kwi 2006 08:48
    kleki
    Poziom 28  

    A ten klucz na wejściu (wyłącznik?) za każdym razem się otwiera po strzale? Jak tak, to pewnie 10x390µ rozładowują się do zera. Jak rozładowują się po "strzela" do zera, to nawet nie jest on konieczny.
    Ze schematu wynika, że masz tu ~4000µ - faktycznie potrzeba tyrystor jak świecę zapłonową...
    pzdr

    0
  • #7 28 Kwi 2006 12:13
    christo
    Poziom 26  

    Strzela bez tego konda :D.

    Ten włącznik na wejściu włącza i wyłącza ładowanie.

    "Procedura startowa" wygląda tak:

    1. Włączenie ładowania.
    2. Czekanie aż zgaśnie żarówka ograniczająca prąd ładowania.
    3. Wyłączenie ładowania.
    3. Naciśnięcie przycisku strzału (rozładowanie kondów do 0 przez cewkę).

    Coilgun już strzela i przebija kartonowe pudełka :D. Zrobie lepszą cewkę i biore się za puszki :D.

    0
  • #8 07 Lip 2006 20:07
    kleki
    Poziom 28  

    A nie masz może "przepisu" na ta cewkę? Może i ja bym cos takiego sklecił? Wdechowa zabawka - tez mam ochotę. A napięcie mysisz miec 300V? Może cewke grubszym drytem i na 12V?
    pzdr

    0
  • #9 07 Lip 2006 23:01
    christo
    Poziom 26  

    Jasne, może być i na 12V i sporej pojemności kondensatora. Instrukcje znajdziesz tutaj: http://www.myzlab.pl/eim/coilgun/

    Jako lufę użyłem mosiężną rurkę 9mm z NOMI za chyba 7,50/m.

    Tylko z moim działkiem jest taki problem, że po 3-4 strzałach topi się taśma izolacyjna którą okleiłem rurkę przed nawinięcie drutu i pomiędzy warstwami, a nie mam grubszego drutu :(.

    Dodano po 7 [minuty]:

    W tym temacie, mój "uczeń" :lol: zrobił coila na 12V.

    0