Witam.Ostatnio dostałem od kolegi wzmacniacz Pioneer GM-1000A 2x60W.
I problem polega na tym że po włączeniu niby wszystko działa ,a jak zaczynac grać to w głośnikach słychac szum i trzeszczenie.Coś jakby nie filtrowało prądu od przetwornicy.Czy ktos się domyśla co to może być.
Na płytce nie widac żadnych nadpalen lub spaleń.
I problem polega na tym że po włączeniu niby wszystko działa ,a jak zaczynac grać to w głośnikach słychac szum i trzeszczenie.Coś jakby nie filtrowało prądu od przetwornicy.Czy ktos się domyśla co to może być.
Na płytce nie widac żadnych nadpalen lub spaleń.