No i znowu prawda, tylko o ile dobrze doczytałem, to w temacie
pytanie dotyczyło samego napędu wrzeciona - czyli tego co kręci narzędziem, a
nie całego układu pozycjonującego narzędzie wraz z głowicą - choć może mylę się w tej sprawie, bo fakt, czasami w postach trzeba się domyślić "co poeta chciał powiedzieć"
Co do powyższej wypowiedzi to doskonale zdaję sobie sprawę ze złożoności problemów jakie sprawia precyzyjne pozycjonowanie głowicy z narzędziem, zwłaszcza, przy wymaganej dużej prędkości obróbki ...Końcówka narzędzia musi szybko ale płynnie startować i przyspieszać od zera do zadanej prędkości posuwu bez szarpnięć i tak samo musi hamować - już samo to dostarcza sporo zajęcia logice, a co dopiero wielokrotne aproksymacje by koło było kołem, a nie "jajem" i by łuki nie były "zębate", że o bardziej złożonych kształtach nie wspomnę

i jaka wtedy musi być sztywność konstrukcji, wszak przy dużych prędkościach obrabiania i wymaganej precyzji, to często nawet rezonanse trzeba uwzględnić, nie wspominając już nawet bliżej o zmianach temperaturowych, czy czymś tak oczywistym jak korekcja luzów...
...które z kolei są często do pominięcia w niektórych konstrukcjach "made in home" mogących pracować powolutku bez wielkich obciążeń, które często mają znacznie większą wartość dydaktyczną niż produkcyjną, lub służą np: do niewymagających wielkiej precyzji produkcji typu "artystycznego"...
A trzeba też przyznać, że widywałem amatorskie maszynki, które doskonale sobie radziły z wykonywaniem całkiem "poważnych zadań" przy odpowiedniej konstrukcji kodu sterującego... i ew. korekcjach.
Bo faktem jest też, że inne wymagania stawia sie maszynom, które mają przyjąć dane i "w locie" przetworzyć parametry oraz obrobić detal i uzyskać za "jednym podejściem" (jak to w produkcji) zadaną dokładność, a inne w przypadku, gdy można wcześniej powoli przygotować kod i w dodatku korygować go wielokrotnie aż do uzyskania zamierzonego efektu

(jak to w hobbystyce, która często wcale nie ustępuje "profesjonalizmowi" w wykonaniu "profesjonalistów")
Tak więc każdemu to, co mu odpowiada... a pobudzać się do myślenia, czytania i poznawania - jak najbardziej trzeba

- bo bardzo nam ostatnio "sapiensji" w narodzie brakuje ...no ale grunt to pozytywne myślenie - w różnorodności i zgodzie siła.