TV jak w temacie ma juz pare ladnych lat, pewnie prawie tyle co ja ale mniejsza o to.
Od jakiegos czasu jest problem z fonia. Po wlaczeniu nie ma dzwieku - tzn jest ale bardzo bardzo cicho ze jak sie podglosi na max to ledwo co slychac, a poza tym dziwek jest mocno znieksztalcony. Po jakims czasie jak TV sie 'nagrzeje' dziwek sie pojawia, znowu znika, tak pare razy i pojakims czasie juz jest normalnie tyle ze jak juz wspomnialem ze znieksztalcony.
Ostatnio wogole sie sfajczyl bo nawet po 'wygrzaniu sie' caly czas sie zmienia raz glosno raz go przycisza i wogole nie da sie ogladac wiec zajrzalem do srodka i po oto do czego doszedlem:
Fragment schematu - zeby bylo wiadomo o czym mowie ~700kb
Na niebiesko zaznaczone wzmacniacze koncowe kanalu lewgo i prawego.
Poniewaz oba siadaja jednoczesnie wiec na logike musi sie cos dziac przed nimi.
Po dluzszej analizie wywalilem rezystor R074 ( zaznaczony na czerwono) myslac ze jest to uklad odpowiedzilany za wyciszenie glosu (MUTE) ktory powoduje zwarcie wejsc sygnalowych wzm TDA2050 do masy.
Strzal sie okazal trafiony ale nie do konca. Bo dzwiek sie znaczaco poprawil ale nadal byl znieksztalcony i nie dzialal tak jak powinien. A zeby bylo smieszniej funkcja MUTE caly czas dziala mimo iz R074 jest wylutowany. Nie mam pojecia po co w takim razie jest ten uklad bo wszystko dziala bez niego chyba w porzadku a nawet lepiej niz bylo.
Kolejnym krokiem bylo wywalenie diody D272 ktora jesli dobrze rozumiem odseparowywuje uklad ktory juz wycielem od jakiegos zabezpieczenia zeby dziwiek sie nie pojawil zanim nie ustala sie wszystkie napiecia zasilajace.
Strzal w dziesiatke, dziwek smiga jak szalony. Jest czysto, nie ma skokow i wogole.
Ale dwa elementy mniej i dwa obwody zostaly odciete. Takze chyba nie dokonca profesionalnie zostala zalatwiona sprawa.
Moze ktos mi wyjasnic po co sa te dwa obwody, zwlaszcza ten z wycietym rezystorem?
Od jakiegos czasu jest problem z fonia. Po wlaczeniu nie ma dzwieku - tzn jest ale bardzo bardzo cicho ze jak sie podglosi na max to ledwo co slychac, a poza tym dziwek jest mocno znieksztalcony. Po jakims czasie jak TV sie 'nagrzeje' dziwek sie pojawia, znowu znika, tak pare razy i pojakims czasie juz jest normalnie tyle ze jak juz wspomnialem ze znieksztalcony.
Ostatnio wogole sie sfajczyl bo nawet po 'wygrzaniu sie' caly czas sie zmienia raz glosno raz go przycisza i wogole nie da sie ogladac wiec zajrzalem do srodka i po oto do czego doszedlem:
Fragment schematu - zeby bylo wiadomo o czym mowie ~700kb
Na niebiesko zaznaczone wzmacniacze koncowe kanalu lewgo i prawego.
Poniewaz oba siadaja jednoczesnie wiec na logike musi sie cos dziac przed nimi.
Po dluzszej analizie wywalilem rezystor R074 ( zaznaczony na czerwono) myslac ze jest to uklad odpowiedzilany za wyciszenie glosu (MUTE) ktory powoduje zwarcie wejsc sygnalowych wzm TDA2050 do masy.
Strzal sie okazal trafiony ale nie do konca. Bo dzwiek sie znaczaco poprawil ale nadal byl znieksztalcony i nie dzialal tak jak powinien. A zeby bylo smieszniej funkcja MUTE caly czas dziala mimo iz R074 jest wylutowany. Nie mam pojecia po co w takim razie jest ten uklad bo wszystko dziala bez niego chyba w porzadku a nawet lepiej niz bylo.
Kolejnym krokiem bylo wywalenie diody D272 ktora jesli dobrze rozumiem odseparowywuje uklad ktory juz wycielem od jakiegos zabezpieczenia zeby dziwiek sie nie pojawil zanim nie ustala sie wszystkie napiecia zasilajace.
Strzal w dziesiatke, dziwek smiga jak szalony. Jest czysto, nie ma skokow i wogole.
Ale dwa elementy mniej i dwa obwody zostaly odciete. Takze chyba nie dokonca profesionalnie zostala zalatwiona sprawa.
Moze ktos mi wyjasnic po co sa te dwa obwody, zwlaszcza ten z wycietym rezystorem?
Moderowany przez Richi:Temat przeniesiono z działu TV.