WITAM!
Dostałem magnetowid jako całkiem ciemny z przykrą wonią zalatującą z wnętrza.Po otwarciu wybudowałem zasilacz.Większość elektrolitów rozlana
/to one tak subtelnie pachną/część scieżek też nie istniała.ELKI wylutowałem całość umyłem ścieżki odtworzyłem zabudowałem nowe kondensatoryi dalej okazało się,że element napowierzchniowy zabudowany od strony druku posiadający pięć nóżek trzy ma ugnite.Na dokładkę żaden nadruk na nim nie istnieje na PCB opisany jest jako Q201.Przegrzebałem całą bazę schematów elektrody,owszem schemat 715 tego cuda jest ale bez zasilacza.Znalazłem w bazie zasilacze coś tylko trochę podobnego tylko z idei/chyba jakieś SONY/ i jest tam chyba taki element opisany S13 120CA.W katalogach ani w sieci nie mogę znależć żadnych info na temat tej części.Proszę o jakiekolwiek rady na ten temat.Może ktoś posiada schemat samego zasilacza.
pozdrowienia ANDRZEJ
Dostałem magnetowid jako całkiem ciemny z przykrą wonią zalatującą z wnętrza.Po otwarciu wybudowałem zasilacz.Większość elektrolitów rozlana
/to one tak subtelnie pachną/część scieżek też nie istniała.ELKI wylutowałem całość umyłem ścieżki odtworzyłem zabudowałem nowe kondensatoryi dalej okazało się,że element napowierzchniowy zabudowany od strony druku posiadający pięć nóżek trzy ma ugnite.Na dokładkę żaden nadruk na nim nie istnieje na PCB opisany jest jako Q201.Przegrzebałem całą bazę schematów elektrody,owszem schemat 715 tego cuda jest ale bez zasilacza.Znalazłem w bazie zasilacze coś tylko trochę podobnego tylko z idei/chyba jakieś SONY/ i jest tam chyba taki element opisany S13 120CA.W katalogach ani w sieci nie mogę znależć żadnych info na temat tej części.Proszę o jakiekolwiek rady na ten temat.Może ktoś posiada schemat samego zasilacza.
pozdrowienia ANDRZEJ