Trafił mi się do naprawy splitter Bezerkera po burzy, jest to jeden z pierwszych splitterów (stara konstrukcja z samego początku Seca2). Uwalony był PIC w serwerze i PIC w jednej karcie klienta, która była podłączona najdłuższym kablem do splittera (ok. 40m - kabel dwużyłowy). Uwalony też był czytnik właśnie w tym tunerze (Philips 6010, czytnik naprawiłem wymieniając w nim układ scalony). Spllitter w trakcie burzy miał podobno odłączone zasilanie, ale widocznie dostał impuls elektromagnetyczny na najdłuższy kabel miedzy serwerem a kartą klienta, dlatego padł. Wymieniłem w splitterze profilaktycznie też 74HC04 i kwarc. PIC'e zaprogramowałem najnowszym wsadem (softem) i niestety splitter nie działa (programy FTA oczywiście działają). Po włączeniu do zasilania splitter zachowuje się prawidłowo, świecą się diody czerwona i żółta, po włożeniu dioda żółta gaśnie. Przycisk RESET też działa prawidłowo. Po włożeniu karty klienta do tunera (Philips 6010), niestety brak komunikacji, zielona dioda nie miga.
Następnie w akcie desperacji wymieniłem pozostałe części w splitterze (diody, rezystory i kondensatory, stabilizator 7805) i nadal nic
. Splitter testuję na jednej karcie klienta i na jednym tunerze, ale to chyba nie ma znaczenia. Po włożeniu karty bezpośrednio do tunera, oczywiście wszystko działa.
Czy jest możliwe że najnowsze wsady do serwera i kart klienta nie współpracują ze starą konstrukcją serwera? Proszę o wskazówki.
Następnie w akcie desperacji wymieniłem pozostałe części w splitterze (diody, rezystory i kondensatory, stabilizator 7805) i nadal nic
Czy jest możliwe że najnowsze wsady do serwera i kart klienta nie współpracują ze starą konstrukcją serwera? Proszę o wskazówki.