Witam.
Z tego co napisałeś na poczatku g=80v, gdzie b=r=140v, a kineskop świeci na czerwono to nie ma się nad czym zastanawiać - napięcie na katodzie zielonego spada do 80v, czyli prąd katoda-anoda g jest wielokrotnie większy od pozostałych b,r, a i tak kineskop świeci na czerwono, czyli już emisja katody tzw. "zielonej" jest do niczego - przy tak dużym prądzie bardzo słaba emisja elektronów, oczywiście tych, które uderzają w luminofor, pozostałe emitowane, bo przecierz w większości w stosunku do innych katod - podstawowe prawa fizyki, większy prąd, większa emisja - wychwytywane przez elektrody ogniskujące, lub ekran absorbujący tzw. maskownica. Inaczej mówiąc czoło katody jest utlenione, a największa emisja elektronów odbywa się z miejsc katody z których praktycznie, z punktu widzenia projektantów kineskopu powinna nie istnieć. Tzw. strzelanie w kineskop, czyli częściowe usuwanie tlenków poprzez wyładowanie ( iskrzenie ) z katod naprawde nie ma w tych czasach większego sensu. Lepiej poszukać coś na giełdach z uszkodzoną elektroniką, obudową i poprostu wymienić kineskop na coś co jeszcze będzie chulać. Absolutnie nie polecam nowych kineskopów, bo są w cenie nowych telewizorów, a nawet potrafią być droższe. Wymiana działa elektronowego też już nie jest opłacalna, chociaz koło Zielonej Góry jest napalony gość, który sie tym do tej pory zajmuje i to z niezłym skutkiem.
POZDRAWIAM !