Witam
Mam kłopot z podgrzewaczem jak w tytule. Biorąc prysznic szlag mnie i żone trafia bo woda jest normalnie niedogrzana (wszystkie inne krany zakręcone). Rozebrałem go, pomierzyłem grzałki - wszystkie mają po 50 Ω. Zmierzyłem przepływ wody pod prysznicem - najmniejszy uzywany do kąpieli to 5l/min. Regulacja potencjometrem na panelu czołowym daje mierne efekty. Nawet po ustawieniu go na max. woda jest niedogrzana. Zrobiłem próbę - puszczałem wodę najpierw powoli, później coraz mocniej i patrzałem na płytke sterownika - tam są śliczne czerwone LED-y SMD które sygnalizują załączanie grzałek. Z 6 maksymalnie zapaliły mi się 4, czyli ostatnia grzałka wcale nie jest włączana. Najlepsze jest to, że działał tak od nowości, ale prędzej jakoś przechodziłem nad tym do porządku dziennego. Czy winny może być czujnik przepływu ? Jak go sprawdzić ? Poradźcie coś, bo nie stać mnie teraz na wywalenie 1000 zł na nowy podgrzewacz, tym bardziej, że tu może jest uszkodzona jakaś pierdółka.
Pozdrawiam
Wojtek
Pobawiłem się z nim dzisiaj i jest tak:
1. Czujnik przepływu sprawny raczej, bo jak go odpiałem to podgrzewacz przestał reagować na wodę, nie grzał.
2. Po odłączeniu czujnika temp wody wlotowej, migała czerwona dioda na panelu czołowym, woda była normalnie grzana.
3. Odłączając jedną fazę na bezpieczniku podgrzewacz wcale na to nie reagował, grzał wodę tak jak to robi z trzema fazami.
Napięcia na wejściu to 2x230V i 116V - skąd to 116V jak odłączałem jedną fazę ?
Coś czuję, że chyba ten podgrzewacz może być źle podłączony i dlatego od nowości tak się zachowuje, a jak go dobrze podłączyć to nie mam bladego pojęcia. Nie znam sie na tym.
Opcja druga to skopana elektronika sterująca, która nie załącza 3 grzałki a to już kaplica.
Pomóżcie mi coś z tym zrobić, co jeszcze mozna sprawdzić ?
Mam kłopot z podgrzewaczem jak w tytule. Biorąc prysznic szlag mnie i żone trafia bo woda jest normalnie niedogrzana (wszystkie inne krany zakręcone). Rozebrałem go, pomierzyłem grzałki - wszystkie mają po 50 Ω. Zmierzyłem przepływ wody pod prysznicem - najmniejszy uzywany do kąpieli to 5l/min. Regulacja potencjometrem na panelu czołowym daje mierne efekty. Nawet po ustawieniu go na max. woda jest niedogrzana. Zrobiłem próbę - puszczałem wodę najpierw powoli, później coraz mocniej i patrzałem na płytke sterownika - tam są śliczne czerwone LED-y SMD które sygnalizują załączanie grzałek. Z 6 maksymalnie zapaliły mi się 4, czyli ostatnia grzałka wcale nie jest włączana. Najlepsze jest to, że działał tak od nowości, ale prędzej jakoś przechodziłem nad tym do porządku dziennego. Czy winny może być czujnik przepływu ? Jak go sprawdzić ? Poradźcie coś, bo nie stać mnie teraz na wywalenie 1000 zł na nowy podgrzewacz, tym bardziej, że tu może jest uszkodzona jakaś pierdółka.
Pozdrawiam
Wojtek
Pobawiłem się z nim dzisiaj i jest tak:
1. Czujnik przepływu sprawny raczej, bo jak go odpiałem to podgrzewacz przestał reagować na wodę, nie grzał.
2. Po odłączeniu czujnika temp wody wlotowej, migała czerwona dioda na panelu czołowym, woda była normalnie grzana.
3. Odłączając jedną fazę na bezpieczniku podgrzewacz wcale na to nie reagował, grzał wodę tak jak to robi z trzema fazami.
Napięcia na wejściu to 2x230V i 116V - skąd to 116V jak odłączałem jedną fazę ?
Coś czuję, że chyba ten podgrzewacz może być źle podłączony i dlatego od nowości tak się zachowuje, a jak go dobrze podłączyć to nie mam bladego pojęcia. Nie znam sie na tym.
Opcja druga to skopana elektronika sterująca, która nie załącza 3 grzałki a to już kaplica.
Pomóżcie mi coś z tym zrobić, co jeszcze mozna sprawdzić ?