Witam
Kończy mi się legalizacja na butle w mojej Vektrze 92r. Udałem się więc do gazowników aby dowiedzieć się o legalizację.
Okazało się że butle mam polską STAKO 60l,a reszta ponoć holenderska.
Koszt legalizaji butli na 10 lat to 280 zł +150 za elektrozawór(którego zamontowanie ponoć jest konieczne),bo obecnie odcięcie gazu mam na ręczne pokrętło.
Trochę mnie to ścięło więc udałem się do drugiego gazownika.Ten stwierdził że butla owszem jest polska ,ale reszta włoska.Ponadto stwierdził że wymiana elektrozaworu nie jest konieczna bo przepisy tego nie wymagają.
Zastanawiam się więc czy nie chcą mnie naciągnąc na ten elektrozawór.No i nie wiem czy cena legalizacji butli nie jest za wysoka.
Ponadto co z tego że butla ma niby 60l jak na stacji tankuje ok 35l i więcej nie chce iść.Czy nie jest to oznaką że butle trzeba wymienić?
Kończy mi się legalizacja na butle w mojej Vektrze 92r. Udałem się więc do gazowników aby dowiedzieć się o legalizację.
Okazało się że butle mam polską STAKO 60l,a reszta ponoć holenderska.
Koszt legalizaji butli na 10 lat to 280 zł +150 za elektrozawór(którego zamontowanie ponoć jest konieczne),bo obecnie odcięcie gazu mam na ręczne pokrętło.
Trochę mnie to ścięło więc udałem się do drugiego gazownika.Ten stwierdził że butla owszem jest polska ,ale reszta włoska.Ponadto stwierdził że wymiana elektrozaworu nie jest konieczna bo przepisy tego nie wymagają.
Zastanawiam się więc czy nie chcą mnie naciągnąc na ten elektrozawór.No i nie wiem czy cena legalizacji butli nie jest za wysoka.
Ponadto co z tego że butla ma niby 60l jak na stacji tankuje ok 35l i więcej nie chce iść.Czy nie jest to oznaką że butle trzeba wymienić?