Witam.
Wzmaczniacz początkowo miał uszkodzone obie końcówki mocy, zaczełem od wymiany wszystkich tranzystorów na radiatorze w lewym kanale i przez minute wszystko było ok aż zaczeło sie dymić z rezystora R527, więc szybko wyłączyłem wzmaka, posprawdzałem wszyskie tranzystory w końcówce okazało się że są dobre. Teraz jest taki problem po włączeniu natychmiast zaczyna sie palić R527. Co sie mogło stać??? Dodam ze ktoś jóż wcześniej grzebał w tym kanale fabryczne 2N6488 i 2N6491 zastąpiono mocniejszymi BD911 i BD912, zamiast drutowych rezystorów 0,47Ω są ceramiczne 0,33Ω i jescze jakaś przeróbka do punktów K38 i K39 był podłączony potencjometr 47kΩ (który odłączyłem i podłączyłem normalnie kable). Jóż mi ręce opadają . Proszę o pomoc!
Wzmaczniacz początkowo miał uszkodzone obie końcówki mocy, zaczełem od wymiany wszystkich tranzystorów na radiatorze w lewym kanale i przez minute wszystko było ok aż zaczeło sie dymić z rezystora R527, więc szybko wyłączyłem wzmaka, posprawdzałem wszyskie tranzystory w końcówce okazało się że są dobre. Teraz jest taki problem po włączeniu natychmiast zaczyna sie palić R527. Co sie mogło stać??? Dodam ze ktoś jóż wcześniej grzebał w tym kanale fabryczne 2N6488 i 2N6491 zastąpiono mocniejszymi BD911 i BD912, zamiast drutowych rezystorów 0,47Ω są ceramiczne 0,33Ω i jescze jakaś przeróbka do punktów K38 i K39 był podłączony potencjometr 47kΩ (który odłączyłem i podłączyłem normalnie kable). Jóż mi ręce opadają . Proszę o pomoc!