Witam,
mam laptopa firmy IPC ( zdaje sie Gericoma ). Gdy go dostalem, mial prawie wylamany port zasilania ( trzymal sie na 1 pinie, 2 czasami dotykal ) Laptop dzialal tak, choc dosc mocno sie grzal oraz czesto resetowal/wylaczal ( wina zlacza zasilania ). Po wymianie zlacza zasilania na nowe, komputer zaczal sie bardziej grzac, i po ok 2 tygodniach zagrzal sie do temp. ok 110 *C ( dane z programu Speed Fun ) po czym wylaczyl i jest martwy :/ Temp. byla faktycznie wysoka, czuc to bylo poprostu reką.
Co moglo byc przyczyna? Co moglo sie uszkodzic ?
Czy wina moze stac po stronie wymienionego zlacza zasilania ?
Dodam, ze mam do niego nieoryginalny zasilacz, nie wiem czy parametry sa zgodne, bo nie ma na laptopie tabliczki znamionowej.
Sam zasilacz ma 19,5V
Laptop ciagle sie grzal jak dzialal, wciaz wiały wiatraki ...
Pomozcie cos :/ Chodzi mi glownie oto, czy to mogla byc przyczyna zlacza zasilania ? Facet ktory mi to wymianial, powiedzial, ze gdyby zle zamontowal gniazdo, to laptop spalilby sie po 2 minutach, a nie 2 tygodniach...
Pozdarwiam.
mam laptopa firmy IPC ( zdaje sie Gericoma ). Gdy go dostalem, mial prawie wylamany port zasilania ( trzymal sie na 1 pinie, 2 czasami dotykal ) Laptop dzialal tak, choc dosc mocno sie grzal oraz czesto resetowal/wylaczal ( wina zlacza zasilania ). Po wymianie zlacza zasilania na nowe, komputer zaczal sie bardziej grzac, i po ok 2 tygodniach zagrzal sie do temp. ok 110 *C ( dane z programu Speed Fun ) po czym wylaczyl i jest martwy :/ Temp. byla faktycznie wysoka, czuc to bylo poprostu reką.
Co moglo byc przyczyna? Co moglo sie uszkodzic ?
Czy wina moze stac po stronie wymienionego zlacza zasilania ?
Dodam, ze mam do niego nieoryginalny zasilacz, nie wiem czy parametry sa zgodne, bo nie ma na laptopie tabliczki znamionowej.
Sam zasilacz ma 19,5V
Laptop ciagle sie grzal jak dzialal, wciaz wiały wiatraki ...
Pomozcie cos :/ Chodzi mi glownie oto, czy to mogla byc przyczyna zlacza zasilania ? Facet ktory mi to wymianial, powiedzial, ze gdyby zle zamontowal gniazdo, to laptop spalilby sie po 2 minutach, a nie 2 tygodniach...
Pozdarwiam.