W praktyce serwisowej (sprzet TV, magnetowidy - to jest to, czym sie zajmuje) najczesciej ma sie do czynienia z uplywnosciami w kondensatorach wywolanych najczesciej procesem starzenia - mowa o kondensatorach elektrolitycnych. Wowczas pojawia sie (dosc znaczaca) opornosc strat. Wowczas elektrolit zaczyna sie gotowac i kondensator nabrzmiewa i wybucha dajac dosc nieprzyjemny swad. Jesli kondensator taki dziala jako filtr zasilania (a raczej dzialal) to teraz nie ma juz takich wlasciwosci i mierzac na oscyloskopie przebieg napiecia na nim otrzymuje sie zamiast lini prostej - stalego napiecia badz oscylacji w granicach kilku procent wartosci przebiegu dosc znaczne zmiany nawet do 20% jego wartosci. Jesli kondensator taki dzialal jako separator skladowej stalej pomiedzy stopniami wzmacniaczy, to uszkodzony, bedzie zmienial punkty pracy poszczegolnych stopni, znieksztalcajac ksztalt wzmacnianego sygnalu - obcinajac go z "gory" lub "dolu". W przetwornicach uszkodzenia takie objawiaja sie brakiem startu. Generalnie nie mierzy sie miernikami wartosci kondensatorow, tym bardziej, ze odchylki pojemnosci w nowych kondensatorach elektrolitycznych moga byc rzedu 15%.
Polecam uzywanie oscyloskopu, jest to najszybsza metoda diagnozy ogromnej ilosci uszkodzonych ukladow.
Pozdrwiam