Witam.
Nie bijcie jeżeli nie ten dział... naprawdę nie mam pojęcia gdzie to umieścić.
Temat w sumie dziwny.
Sytuacja wygląda tak:
Mam laptopa, mniejsza o to jakiego. Na zasilaczu pisze pobór energii- MAX 90W.
Chodzi mi o to ile on może pobierać w stanie używania- ale nie max obciążenia, ot winamp przeglądarka gg i shell odpalony.
Jasność matrycy- najniższy poziom, bo świeci świetnie.
I pytanie nr 2, ile prawdopodobnie pobiera kiedy sobie STOI. Po prostu stoi i nic nie robi, czyli wygaszona matryca, i często przejście w stan czuwania (automatycznie po jakimś czasie)
Problem się pojawił w związku z pretensjami współlokatorów że zostawiam go włączonego na noc, i że jak wymywam z domu na uczelnię to on nadal chodzi..
Weź mi ktoś kurde wyjaśnij, bo może się mylę, ale czy on czasami nie pobiera mniej energii przez te kilka godzin stania bezczynnie niż przy włączaniu?
No nie mam już nerwów... Nie chcę go wyłączać bo to dla mnie niewygodne, jak czegoś nie skończę robić wieczorem bo padam to wiadomo ze zostaje na 2gi dzień... i wiadomo ze jest szybciej wstać włączyć matrycę i działać niż odpalać ponownie..
Więc ile to moze być w watach?
Mniej niż chodząca lodówka -stara- czy się mylę?
Nie bijcie jeżeli nie ten dział... naprawdę nie mam pojęcia gdzie to umieścić.
Temat w sumie dziwny.
Sytuacja wygląda tak:
Mam laptopa, mniejsza o to jakiego. Na zasilaczu pisze pobór energii- MAX 90W.
Chodzi mi o to ile on może pobierać w stanie używania- ale nie max obciążenia, ot winamp przeglądarka gg i shell odpalony.
Jasność matrycy- najniższy poziom, bo świeci świetnie.
I pytanie nr 2, ile prawdopodobnie pobiera kiedy sobie STOI. Po prostu stoi i nic nie robi, czyli wygaszona matryca, i często przejście w stan czuwania (automatycznie po jakimś czasie)
Problem się pojawił w związku z pretensjami współlokatorów że zostawiam go włączonego na noc, i że jak wymywam z domu na uczelnię to on nadal chodzi..
Weź mi ktoś kurde wyjaśnij, bo może się mylę, ale czy on czasami nie pobiera mniej energii przez te kilka godzin stania bezczynnie niż przy włączaniu?
No nie mam już nerwów... Nie chcę go wyłączać bo to dla mnie niewygodne, jak czegoś nie skończę robić wieczorem bo padam to wiadomo ze zostaje na 2gi dzień... i wiadomo ze jest szybciej wstać włączyć matrycę i działać niż odpalać ponownie..
Więc ile to moze być w watach?
Mniej niż chodząca lodówka -stara- czy się mylę?