Dzień dobry, mam tutaj oto schemat, który gdzieś kiedyś znalazłem.
Przeglądałem forum elektrody i muszę przyznać, że dużo było przykładów układów z migającą diodą, jednak żaden nie był na 4.5V. Najczęściej pojawiają się przykłady wykorzystujące zjawisko przebicia tranzystora (na 12V). Jako że mam u siebie tylko baterię 4.5V stąd chciałbym wykorzystać to :>
Czy ten schemat w ogóle może działać?
Bawiłem się, lutowałem rozlutowałem. Moje pytanie brzmi czy:
1) schemat jest poprawny?
2) można uszkodzić lutując, odlutowując elementy? (np tranzystor, bo opornik to jeszcze mogę sprawdzić czy działa takim uniwersalnym ampero-volto-...-mierzem)
3) jeśli na początku źle wlutowałem tranzystor elektrolityczny to czy on uległ uszkodzeniu? Nic z niego nie wyciekło, ani nie wybuchł.
diodę w schemacie zamontowałem na 16V i mam nadzieję że to nie ma znaczenia że jest ona na tak duże napięcie. Mam nadzieję że dobrze ją wszczeliłem w układ, bo się lekko świeci (ale nie miga).
Mmmhm. I to by było na tyle.
Przeglądałem forum elektrody i muszę przyznać, że dużo było przykładów układów z migającą diodą, jednak żaden nie był na 4.5V. Najczęściej pojawiają się przykłady wykorzystujące zjawisko przebicia tranzystora (na 12V). Jako że mam u siebie tylko baterię 4.5V stąd chciałbym wykorzystać to :>
Czy ten schemat w ogóle może działać?
Bawiłem się, lutowałem rozlutowałem. Moje pytanie brzmi czy:
1) schemat jest poprawny?
2) można uszkodzić lutując, odlutowując elementy? (np tranzystor, bo opornik to jeszcze mogę sprawdzić czy działa takim uniwersalnym ampero-volto-...-mierzem)
3) jeśli na początku źle wlutowałem tranzystor elektrolityczny to czy on uległ uszkodzeniu? Nic z niego nie wyciekło, ani nie wybuchł.
diodę w schemacie zamontowałem na 16V i mam nadzieję że to nie ma znaczenia że jest ona na tak duże napięcie. Mam nadzieję że dobrze ją wszczeliłem w układ, bo się lekko świeci (ale nie miga).
Mmmhm. I to by było na tyle.