Witam!
Przed chwilą spaliłem ten wzmacniacz - dymek poszedł z okolic tego tranzystorka, a wszystko zaczęło się od niewłaściwego podłączenia kolumn, przez co wzmacniacz był zbyt obciążony (tak to rozumiem):
Tranzystorek (jest dużo mniejszy od tych czterech):
Nie gra żadny kanał, po włączeniu wzmacniacza i ustawienia gałki głośności na 10% zaczynają się grać rezystory, zaznaczone na zdjęciu. Szczególnie mocno grzeje się ten, oznaczony jasnym, czerwonym:
Przed spalaniem wzmacniacz dziwnie grał, coś jakby radiowe zakłócenia. Pograłem nim ~30 min bez niczego, potem został wyłączony i spalił się dopiero po ponownym włączeniu (zaraz po wciśnięciu power)
Proszę bardzo o pomoc!!
Przed chwilą spaliłem ten wzmacniacz - dymek poszedł z okolic tego tranzystorka, a wszystko zaczęło się od niewłaściwego podłączenia kolumn, przez co wzmacniacz był zbyt obciążony (tak to rozumiem):
Tranzystorek (jest dużo mniejszy od tych czterech):
Nie gra żadny kanał, po włączeniu wzmacniacza i ustawienia gałki głośności na 10% zaczynają się grać rezystory, zaznaczone na zdjęciu. Szczególnie mocno grzeje się ten, oznaczony jasnym, czerwonym:
Przed spalaniem wzmacniacz dziwnie grał, coś jakby radiowe zakłócenia. Pograłem nim ~30 min bez niczego, potem został wyłączony i spalił się dopiero po ponownym włączeniu (zaraz po wciśnięciu power)
Proszę bardzo o pomoc!!