logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Analiza opłacalności inwestycji w domową elektrownię wiatrową

mesender 05 Sty 2007 14:29 5524 12
REKLAMA
  • #1 3408417
    mesender
    Poziom 2  
    Posty: 4

    Potrzebuje pomocy :cry: Musze dokonać analizy opłacalności inwestycji w domową elektrownie wiatrową, pod względem prawnym, technicznym.
    Po jakim czasie ta inwestycia jest wstanie nam się zwrócić; ile możemy zarobić ; co można zrobić z nadwyżką energii? Jest może ktoś kto mógłby mi jakoś pomóc??? Z góry dziękuję za odpowiedz.
  • REKLAMA
  • #2 3408790
    EDY0
    Poziom 12  
    Posty: 54
    Witam kolege jak na poczatek to troszke za duzo pytan ...hiiii hiiii
    Czy Ty naprawde chcesz zasilac swoje domostwo z elektrowni wiatrowej ,czy chodzi Ci o oswietlenie ewentualnie o grzanie wody ?.
    Sama koncepcja jest dobra i szeroko opisywana bodajrz na ponad 100 stronach na forum ,,budowa malej elektrowni wiatrowej domowum sposobem '', serdecznie zapraszam do lektury .Tam napewno na wiekszosc twoich pytan znajdziedz odpowiedzi ...
    pozdrawiam EDY
  • #3 3408864
    Platon
    Poziom 42  
    Posty: 9185
    Pomógł: 744
    Ocena: 170
    EDY0 - chodzi o analize prawna i techniczna, a nie o "naprawde chcesz zasilac swoje domostow"
  • #4 3409022
    MacGyver.
    Poziom 21  
    Posty: 525
    Pomógł: 23
    Ocena: 29
    mesender napisał:

    Potrzebuje pomocy :cry: Musze dokonać analizy opłacalności inwestycji w domową elektrownie wiatrową, pod względem prawnym, technicznym.
    Po jakim czasie ta inwestycia jest wstanie nam się zwrócić; ile możemy zarobić ; co można zrobić z nadwyżką energii? Jest może ktoś kto mógłby mi jakoś pomóc??? Z góry dziękuję za odpowiedz.

    Nie widzisz tematu "Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem":!::?:
  • REKLAMA
  • #5 3410431
    JanuszJ26
    Poziom 14  
    Posty: 136
    Pomógł: 3
    Ocena: 34
    Witam
    Jak często wieje w twoim rejonie to pewnie , że warto.
  • REKLAMA
  • #6 3411928
    mesender
    Poziom 2  
    Posty: 4
    Dziękuję, że ktoś się zainteresował moim problemem ale jak dotąd to nie mogę znaleźć konkretnych faktów dotyczących mojego zagadnienia. Przeglądnąłem forum dotyczące "Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem" i nic:| Interesuje mnie elektrownia która całkowicie zaspokoi moje gospodarstwo domowe w prąd. A nadwyżki wytworzonej energii sprzedałbym zakładom energetycznym. Najbardziej potrzebuje analizy finansowej !!!! Proszę o zainteresowanie się moim problemem.:idea:
  • REKLAMA
  • #7 3415642
    Ankot
    Poziom 12  
    Posty: 48
    Ocena: 7
    "Wiatrówka" na powaznie - to inwestycja dla bardzo bogatych..............okres zwrotu inwestycji z tego co czytałem to minimum 15 lat - a również pojawia się w literaturze fachowej 25 , 30 a nawet 50lat.......

    Wszystko zalezy czy chcesz "rzeźbić" ustrojstwo sam czy też chcesz kupić.
    Onegdaj widziałem ogłoszenie w CIRE o sprzedazy elektrowni 500kW ( uruchomionej) za 2,0 mln. zł........
    Przy tej mocy i cenie energi wychodzi ze zwróci sie dopiero po :

    - roczny przychód = czas pracy( w roku) x moc x cena sprzedaży energii .
    średni czas pracy w roku w naszych warunkach klimatycznych wynosi od 16 - 20% ( jak jest super stanowisko). Bedąc optymistą przyjmuję 20% - stąd cz. pr. = 24h x 31,5 dni w mies. x 12 mies. x 0,2 ( te 20%...)= 1814,4h

    Wyprodukowana moc wyniesie ( przy założeniu ze chodzi pełna mocą): 1814,4 h x 500kW = 907200kWh
    -średnia cena sprzedazy z OZE wyniesie ~30 gr/1kWh stąd:
    907200 x0,30= 272.160,00 zł/ rok

    Czas zwrotu wyniesie: 2.000.000,00/272.160 = 7,348 roku.............przy założeniu ze nie ponosisz zadnych kosztów:
    - remontów i napraw
    -obsługi
    -podatków
    -kosztów kredytu - itp.

    Najwiekszym wrózeniem z fusów będzie trafne wyszacowanie wielkosci produkcji. Przede wszystkim nalezy przeprowadzic pomiary wietrznosci na stanowisku które im dłuzej trwają tym są dokładniejsze . Ponoć standardowo trwaja 3 lata....... na tej podstawie mozna dobrać dopiero rodzaj urzadzeń - co juz samo w sobie jest "wyzsza szkołą jazdy".

    Generalnie musze stwierdzić ,ze to nie dla mnie pomimo tego ze kiedyś popełniłem taki mały wiatraczek . Zabawa fajna ale zysk bardzo , bardzo watpliwy. W powyższych rachunkach przyjałem wiele pozytywnych załozeń- które mogą zbiec się "do kupy" - ale raczej sie nie zbiegną.

    Ja osobiscie wymyśliłem jak ogrzać chałupe za free i jeszcze mieć z tego kasę - jak chcesz to czytaj :

    http://www.drewnozamiastbenzyny.pl/forum/topi...cy-pe-pc-45-45kw-zasilany-holzgazem-vt181.htm

    własnie konczę to ustrojstwo - moim zdaniem jest to bardziej pewne dochodowo niz EW.
  • #8 3417867
    JanuszJ26
    Poziom 14  
    Posty: 136
    Pomógł: 3
    Ocena: 34
    Sprzedać energię będzie trudno.Energetyka potrzebuje stałych dostawców,którzy na bieżąco zasilają sieć.Jak chcesz na tym zarobić to kup sobie stary młyn przerób go na elektrownie wodną.
  • #9 3423590
    mesender
    Poziom 2  
    Posty: 4
    "Ankot" Wielkie dzięki!!!!!!! Tego właśnie potrzebowałem. Sam nie zamierzam zbudować elektrownii bo mnie na to i tak nie stać. Jak narazie to studiuje i taki jeden typ z makroekonomii chciał się coś więcej dowiedzieć o odnawialnych źródłach energii . W taki oto sposób muszę coś przygotować :D
    Jeszcze raz wielkie dzięki!!!
  • #10 3424525
    stomat
    Poziom 39  
    Posty: 5729
    Pomógł: 257
    Ocena: 1983
    No to czemu od razu nie piszesz jak jest tylko "ściemniasz" ?
    Gdyby produkcja energii z wiatraków była opłacalna to cywilizacja ludzka nie rozwinęłaby budowy elektrowni wodnych, węglowych, atomowych. Przecież wiatraki były używane od wielu, wielu lat ZANIM opracowano inne źródła energii. Dlaczego opracowano inne źródła niż wiatraki ? Bo były tańsze, lepsze, bardziej niezawodne itd. Dlaczego dziś próbuje się odgrzewać stare kotlety ? To skutek nacisku grup oszołomów wspartych przez sprytnych biznesmenów którzy dostrzegli sposób wyciągnięcia kasy z kieszeni współobywateli. Są w tym działaniu niestety dosyć skuteczni. Tak naprawdę elektrownie wiatrowe to ekonomiczny nonsens. Opłaca się to tylko dlatego że rządy, w ten czy inny sposób, zmuszają obywateli do kupowania znacznie droższego pradu. Opłaca się tylko garstce spryciarzy bo ogół społeczeństwa traci. Dystrybutorzy prądu słusznie opierają się jak mogą zakupom energii z wiatraków bo to dostawca drogi, niepewny i towar niezbyt dobry jakościowo. Ciekawe czy hurtownia masła chciałaby kupować masło od dostawcy który oferuje masło dwukrotnie droższe, w byle jakim papierku i w dodatku "może będzie, może nie". Jak nie będzie, to na gwałt poszuka gdzie indziej bo odbiorcy MUSI dostarczyć nie może powiedzieć "sorry dziś prądu nie ma - wiatr nie wieje".
  • #11 3426904
    mesender
    Poziom 2  
    Posty: 4
    Stomat Dlaczego jesteś takim przeciwnikiem budowy elektrowni wiatrowych. Spoglądając na zanieczyszczenie naszego środowiska wcześniej czy później będziemy musieli korzystać z ekologicznych źródeł energii. Biorąc pod uwagę zobowiązania europejskie jakie Polska podpisała wstępując do Unii Europejskiej jesteśmy zobowiązani do zwiększenia udziału energii odnawialnej w bilansie energetycznym. Przykładem jest właśnie energia wiatru, która jest najbardziej opłacalnym źródłem energii "ekologicznej". Na dzień dzisiejszy zasoby energii wiatrowej znacznie przewyższają zapotrzebowanie energetyczne całego świata. Co sądzicie o budowie różnego rodzaju "farm wiatrowych" które w dużym stopniu mogą być finansowane z funduszów europejskich. Przykładem może być polityka energetyczna Niemiec bądź Danii.
  • #12 3427628
    stomat
    Poziom 39  
    Posty: 5729
    Pomógł: 257
    Ocena: 1983
    A skąd się biorą te "fundusze europejskie" ? Spadają z nieba ? Czy nie czasem z naszych podatków ? Cały biznes polega właśnie na straszeniu społeczeństwa. Teraz mówią o zanieczyszczeniu powietrza, wcześniej o efekcie cieplarnianym, dziurze ozonowej (pamiętacie ?), AIDS, SARS, ptasiej grypie, itd. Przed wojną straszyli że ulice będą zasypane odchodami końskimi jak będzie tak dużo furmanek. W czasach początku kolei kury miały przestać się nieść a krowy dawać mleko. I tak się ten świat kręci. A frajerzy łykają jak małpa kit. No i bulą coraz więcej i więcej.
    A tak właściwie dlaczego ekoterroryści są przeciw budowaniu elektrowni wodnych ?
  • #13 3434655
    janhen
    Poziom 22  
    Posty: 657
    Pomógł: 32
    Ocena: 152
    Witam

    Stomat.Ja raczej brałbym sk.energetycznych na tapetę.Kupują energię latem po 8gr a teraz po ok.10,gr.za kilowatogodzinę a sprzedają za ponad 40gr.Takiego zysku nie mieli nawet Semici przed wojną.W USA 1 kWh. w środkowych stanach jakiś czas temu kosztowała 5 centów za kWh a w NY 20 centów,przy stawce minimalnej 10 USD za godzinę pracy.A więc 200 kWh i 50 w NY.A policz sobie na kWh starczy Twoja stawka godzinowa jeśli pracujesz w firmie np.państwowej.Na dodatek jeśli chcesz się przyłączyć dosieci jak wielkie koszty trzeba ponieść i przekazać to za darmo.Tam na jeden telefon przyłączą za darmo i szybko bo dla nich będziesz klientem a nie kulą u nogi a na dodatek straszonym karami lub odcięciem zasilania..Kilka lat temu na ok.60 km.trasie z Bratysławy do Wiednia naliczyłem 48 wielkich siłowni wiatrowych a rok temu było ich już ponad 200.U nas się nie opłaci bo właścicielowi siłowni wiatrowej trzeba zapłacić ok,17gr.za kWh a nie 8 gr.jak elektrowni cieplnej.Na str.621 telegazety TVP masz giełdę energii to możesz sobie sprawdzić.W USA jak firma handlowa zarobi 5% to się bardzo cieszy a monopoliście 300% jest za mało.Wiedz jeszcze o tym że sieci i urządzenia elektryczne wykonane własnym kosztem i staraniem(taka jest definicja)odbiorca musiał i być może dalej musi przekazać za darmo do monopolisty.Niezależnie od tego czy wydał na to 800tys. czy 2 tys.Więc nie ma się co dziwić że ludzie szukają"darmowych źródeł energii.Pozdrawiam

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Dyskusja dotyczy analizy opłacalności inwestycji w domową elektrownię wiatrową, uwzględniając aspekty prawne, techniczne oraz finansowe. Wskazano, że okres zwrotu takiej inwestycji jest długi i może wynosić od 15 do nawet 50 lat, zależnie od mocy elektrowni, warunków wiatrowych oraz kosztów zakupu i instalacji. Przykładowo, elektrownia o mocy 500 kW, kosztująca około 2 mln zł, przy średnim czasie pracy 20% rocznie i cenie sprzedaży energii 0,30 zł/kWh, zwróci się po około 7-8 latach, jednak w praktyce sprzedaż nadwyżek energii do sieci jest utrudniona ze względu na wymagania stałych dostaw i formalności prawne. W dyskusji podkreślono, że elektrownie wiatrowe są ekonomicznie opłacalne głównie dla dużych inwestorów i w korzystnych lokalizacjach z odpowiednim wiatrem. Poruszono także kwestie ekologiczne i polityczne, wskazując na zobowiązania Polski wobec Unii Europejskiej dotyczące zwiększenia udziału odnawialnych źródeł energii, a także na kontrowersje związane z opłacalnością i wsparciem rządowym. Wskazano na alternatywy, takie jak elektrownie wodne, które mogą być bardziej stabilne i opłacalne. Wskazano również na koszty przyłączenia do sieci i różnice cen energii w różnych krajach. Forumowicze odradzają samodzielną budowę ze względu na wysokie koszty i długi czas zwrotu inwestycji.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA