Witam,
W zasadzie od 10 lat nie zajmuję się naprawami sprzetu, ale trafił mi sie jeden wrzód (Elemis 6311) po rodzinie więc naprawa jego to bardziej punkt honoru niz jakakolwiek inna korzyść.
Spalił sie tranzystor T509 (BU508AF). Napięcie na żarówce włączonej pomiędzy C-E wynosi 148V. Dla pewności wymieniłem C551 i C594. Ponieważ zauwazyłem że C573 i C574 były popękane je też wymieniłem. Nie podobały mi się diody D515 więc one także poszły na wymianę. Włożyłem nowy tranzystor, a on zaraz po włączeniu trach i znowu próbkowanie z przetwornicy. Nic, myslę, trza wymienić trafopowielacz (w 2000 był wymieniany z TVL201 na AFS210) w końcu swoje lata ma. Kupiłem HG52013P, nowy tranzystorek. Wlutowałem wszystko, a tranzystor znowu - lu.
W tym momencie skończyły sie moje pomysły i liczę na to, że jakaś łaskawa dusza doradzi co spierdzieliłem, albo co jeszcze moge sprawdzić.
W zasadzie od 10 lat nie zajmuję się naprawami sprzetu, ale trafił mi sie jeden wrzód (Elemis 6311) po rodzinie więc naprawa jego to bardziej punkt honoru niz jakakolwiek inna korzyść.
Spalił sie tranzystor T509 (BU508AF). Napięcie na żarówce włączonej pomiędzy C-E wynosi 148V. Dla pewności wymieniłem C551 i C594. Ponieważ zauwazyłem że C573 i C574 były popękane je też wymieniłem. Nie podobały mi się diody D515 więc one także poszły na wymianę. Włożyłem nowy tranzystor, a on zaraz po włączeniu trach i znowu próbkowanie z przetwornicy. Nic, myslę, trza wymienić trafopowielacz (w 2000 był wymieniany z TVL201 na AFS210) w końcu swoje lata ma. Kupiłem HG52013P, nowy tranzystorek. Wlutowałem wszystko, a tranzystor znowu - lu.
W tym momencie skończyły sie moje pomysły i liczę na to, że jakaś łaskawa dusza doradzi co spierdzieliłem, albo co jeszcze moge sprawdzić.