Moja bateryjka nie jest pierwszej młodości, ale do wczoraj trzymała około 40 - 50 minut. Wczoraj włożyłem ją do innego laptopa tego samego typu celem sprawdzenia. Po zamontowaniu jej na powrót w pierwotnym kompie wszystko było oki do monentu odłączenia zasialcza, kiedy to zapaliła się kontrolka od ''rezerwy'' i po chwili laptop sie wyłączył. Dziwne jest to, że wskaźnik na baterii pokazuje 100 % naładowania, BIOS także pokazuje 100 %, a świeci się dioda synalizująca słabą baterię... Bateria rozładowywuje się w dwie minuty... Czyżby to już nastąpił jej koniec i akurat zbiegło sie to w eksperymentem? Czy poprostu tamten laptop ją uszkodził? Nie wydaje mi się, aby bateria kończyła się tak raptownie...