Witam
Mam taki problem. Z przodu w samochodzie mam 4 głośniki (po 2 na stronę, podłączone równolegle; dwa wysoko- i dwa niskotonowe). Problem polega na tym, że prawa strona głośników co jakiś czas się "przytyka" - milknie. Zjawisko nasila się gdy na dworze jest chłodniej. TRzeba wtedy zrobić głośniej na radiu, odetka się, sciszyć i jest OK przez jakiś czas. na 100% nie jest to wina radia bo wsadziłem drugie i jest to samo. Kable nie mają nigdzie przerw. Podejzenie pada na kondensator, który znajduje się koło wysokotonowego głośnika. Moje pytanie, czy to może być to, czy po prostu głośniki są w jakiś sposób uszkodzone? Czy ten kondensator można po prostu wywalić czy trzeba go zastąpić podobnym?
Pozdrawiam
Mam taki problem. Z przodu w samochodzie mam 4 głośniki (po 2 na stronę, podłączone równolegle; dwa wysoko- i dwa niskotonowe). Problem polega na tym, że prawa strona głośników co jakiś czas się "przytyka" - milknie. Zjawisko nasila się gdy na dworze jest chłodniej. TRzeba wtedy zrobić głośniej na radiu, odetka się, sciszyć i jest OK przez jakiś czas. na 100% nie jest to wina radia bo wsadziłem drugie i jest to samo. Kable nie mają nigdzie przerw. Podejzenie pada na kondensator, który znajduje się koło wysokotonowego głośnika. Moje pytanie, czy to może być to, czy po prostu głośniki są w jakiś sposób uszkodzone? Czy ten kondensator można po prostu wywalić czy trzeba go zastąpić podobnym?
Pozdrawiam