Witam wszystkich!
Piszę tego posta, gdyż mam dosyć spory dylemat... Otóż wszyscy znajomi, rodzina itd. twierdzą, że masa ciała ma wpływ na prędkość i czas jego spadania (swobodnego oczywiście). Ja staram się tą teorię obalić, już nawet się założyłem z paroma osobami:P, lecz sam wzór V=g*t nic nie daje, a przykład z rzucaniem przedmiotów w przepaść i mierzeniem prędkości po czasie t, np: 3sec, 5sec itd nie skutkuje:/ Chodzi tu o warunki idealne, więc brak oporów powietrza, lub dokładnie równe opory. Błagam pomóżcie mi ich przekonać że jest tak jak mówię.
Aha, oczywiście proszę o odpowiedzi tylko tych których informacje są z pewnego źródła, a nie na "chłopski rozum"
Z góry wszystkim dziękuję
P.S. Możecie jeszcze wyjaśnić dlaczego balon z wodorem będzie leciał do góry mimo grawitacji, a balon z CO2 spada...
No i oczywiście, żeby mi tego nie zarzucono, robiłem test z puszkami od piwa
jedna pusta druga pełna - spadły tak samo, ale wszyscy stwierdzili że za mała odległość... Jestem załamany! Jutro rzucam z 3-ciego piętra
Piszę tego posta, gdyż mam dosyć spory dylemat... Otóż wszyscy znajomi, rodzina itd. twierdzą, że masa ciała ma wpływ na prędkość i czas jego spadania (swobodnego oczywiście). Ja staram się tą teorię obalić, już nawet się założyłem z paroma osobami:P, lecz sam wzór V=g*t nic nie daje, a przykład z rzucaniem przedmiotów w przepaść i mierzeniem prędkości po czasie t, np: 3sec, 5sec itd nie skutkuje:/ Chodzi tu o warunki idealne, więc brak oporów powietrza, lub dokładnie równe opory. Błagam pomóżcie mi ich przekonać że jest tak jak mówię.
P.S. Możecie jeszcze wyjaśnić dlaczego balon z wodorem będzie leciał do góry mimo grawitacji, a balon z CO2 spada...
No i oczywiście, żeby mi tego nie zarzucono, robiłem test z puszkami od piwa