charm_spider napisał: A dlaczego kolega nie zna hasła?
Jeśli sprzęt jest Kolegi, to hasło nie powinno stanowić problemu. A jeśli nie jest Kolega właścicielem laptopa/ zdobył go kolega w nielegalny sposób, to post ten jest łamaniem regulaminu forum.
Nie znam hasła, bo to jest laptop koleżanki, która poprosiła mnie abym zainstalował jej na nowo windowsa. Na 99% ona też chyba nie zna hasła (kupiła laptop od jakiegoś znajomego) no chyba, że sama założyła w co wątpię, ponieważ jest (ujmę to w sposób, aby nikogo nie urazić) mało doświadczonym i obeznanym użytkownikiem. Ona laptopa używa głównie do oglądania filmów i słuchania muzyki.
Ale przechodząc do mojego problemu, chyba już go sobie rozwiązałem.
Na wstępie zapomniałem wspomnieć o tym, że laptop się uruchamia z wgranym starym XPkiem.
Dzięki temu, że działał mi SO mogłem uruchomić instalację Windowsa XP spod Windowsa XP

(nawet nie wiedziałem, że istnieje taka opcja).
Jak na razie jestem w trakcie instalacji. Po skończeniu instalki pochwale się moimi osiągnięciami .
Do zobaczenia/usłyszenia/na pisania za jakiś czas
Dodano:
No dobra już chwalę się moimi problemami z tym o to nieszczęsnym Acerem.
Jak już wcześniej wspomniałem był już na nim wcześniej zainstalowany XP dzięki czemu nową instalację mogłem rozpocząć bezpośrednio z systemu operacyjnego.
Po włożeniu płytki z XP'kiem, wybrania instalacji nowego systemu, wpisania seriala zaczęło się kopiowanie plików potrzebnych do instalacji nowego systemu. Po skopiowaniu, komputer uruchomił się ponownie i zaczęła się standardowa instalacja. Standardowa czyli usunięcie pierwszej partycji, utworzenie z niej partycji ntfs (poprzednio był fat32) i instalacja systemu. Po parodziesięciu minutach system już był zainstalowany. Myślałem, że teraz pójdzie z górki, ale niestety tak nie było. Po otworzeniu katalogu Mój Komputer ujrzałem dwie partycje, C i D, czyli tak jak było przed reinstalką, ale największe moje zdziwieniem było to, że system zainstalował się na partycji D

. No jak łatwo się domyślić na partycji C pozostał stary windows, a z partycji D poprzez format usunąłem kilka filmów i trochę muzyki. Pomyślałem sobie "Houston, Mamy Problem" więc przystąpiłem do odzyskiwania danych, niestety filmy były już lekko ponadpisywane i tak samo było z muzyką, więc stwierdziłem, że dam sobie spokój. Trochę dziwnie wyglądał ten Windows na tej partycji D, ale że dział to myślałem że będzie wszystko OK. Niestety, przy standardowej instalacji programów zaczynały robić się schody. Zamiast programy instalować się na D:\Program Files instalowały się na C:\Program Files. Ten oto błąd był nie do pomyślenia. A więc kolejna reinstalacja, ale najpierw plan działania. Zrobimy tak, załadujemy znowu instalkę, usunę wszystkie partycje i utworze je na nowo tak jak Bóg przykazał, czyli 1 podstawowa a potem to już rozszerzone i logiczne. Niestety taki trik się nie udał, bo nie mogłem usunąć partycji C, na którą Windows skopiował sobie pliki instalacyjne. Hmmm, co tu zrobić. I tutaj wpadłem na pomysł przełożenia dysku twardego koleżanki z laptopa do mojego. Niestety, jak się okazało po rozkręceniu laptopów jeden z nich pracował w standardzie ATA a drugi w SerialATA, czyli kicha. No więc wróciliśmy do punktu wyjścia. Kolejna instalacja, ale tym razem wybrałem opcję, aby windows zainstalował mi się na drugiej partycji. No tym razem wszystko był tak jak być powinno czyli windows na C a mp3 i filmy mają być na dysku D.
Jakie spostrzeżenia i wnioski:
Nigdy więcej instalacji na laptopach, z nimi jest zawsze najwięcej problemów, nie ma jak to dobry i sprawdzony desktop ;d