Witam.
Kuzyn poprosił mnie o zorientowanie się w temacie. Chodzi o ciągle niedoładowany akumulator w Simsonie s51. Jest tam zamontowany akumulator 6V. Odłączony od instalacji posiada napięcie niecałe 5V. Po uruchomieniu silnika i odłączeniu akumulatora napięcie ładowania waha się od 3,5V do 6V w zależności od obrotów silnika. I to mnie zastanawia. Przecież tam jest akumulator żelowy, a te wymagają odpowiedniego ładowania stałym napięciem nieco ponad 6V. Niestety nie znam się na technice motoryzacyjnej.
Ktoś coś podpowie?
Kuzyn poprosił mnie o zorientowanie się w temacie. Chodzi o ciągle niedoładowany akumulator w Simsonie s51. Jest tam zamontowany akumulator 6V. Odłączony od instalacji posiada napięcie niecałe 5V. Po uruchomieniu silnika i odłączeniu akumulatora napięcie ładowania waha się od 3,5V do 6V w zależności od obrotów silnika. I to mnie zastanawia. Przecież tam jest akumulator żelowy, a te wymagają odpowiedniego ładowania stałym napięciem nieco ponad 6V. Niestety nie znam się na technice motoryzacyjnej.
Ktoś coś podpowie?